facebook google twitter tumblr instagram linkedin
  • Home
  • Spis recenzji
  • O autorkach
  • Kontakt

Our books.Our love.

"Kabul, 2007 rok. Rahima i jej siostry tylko sporadycznie mogą uczęszczać do szkoły i rzadko wychodzą z domu. Nie mają braci, a ich ojciec jest uzależniony od narkotyków. Jedyną nadzieję pokładają w pradawnym zwyczaju zwanym bacza posz, polegającym na przebieraniu się dziewczynki za chłopca. Rahima, udając przedstawiciela płci męskiej, zyskuje taką wolność i swobodę, o jakich przedtem nawet nie śniła. Przechodzi totalną transformację zmieniającą całe jej dotychczasowe życie.
Niemal sto lat wcześniej podobnie postąpiła jej prababka, Szekiba, a dzięki podjętej decyzji przeniosła się z małej afgańskiej wioski do przepięknego kabulskiego pałacu, pełnego nie tylko przepychu, ale też intryg. Afgańska perła to opowieść o dwóch kobietach, które podzielił czas, ale połączyły te same marzenia i ta sama odwaga dająca siłę do zmierzenia się z ogromnym wyzwaniem – oderwaniem się od korzeni i całkowitej odmianie swego losu" 
 
Wakacje trwają w najlepsze i ciesze się, że w końcu mogę poświęcić więcej czasu na czytanie. Udało mi się już sięgnąć po kilka różnych gatunków i przejść od fantastyki, przez kryminały i thrillery aż do lekkich romansów. Jednak w ostatnim czasie wpadła mi w ręce trochę bardziej wymagająca pozycja, o której znajdziecie kilka słów poniżej.

Afgańska perła
Nadii Hashimi to opowieść o dwóch spokrewnionych kobietach, które pomimo życia w różnych czasach, mają tak samo ciężkie życie w Afganistanie.
Lektura ta należy do tych, które zdecydowanie wzbudza wiele emocji. Podczas czytania przede wszystkim czuje się ogromną niesprawiedliwość wobec losów głównych bohaterek i smutek, że w żaden sposób nie można im pomóc. Mimo, że obie historię toczą się w dużym odstępie czasu, zarówno Szekiba jak i Rahima mierzą się tak naprawdę z tymi samymi problemami i przeszkodami. 

Autorka, dzięki tym dwóm opowieściom, świetnie przedstawiła realia życia kobiet w Afganistanie i to jak mało zmieniło się na przestrzeni tylu lat. Duży plus należy się również za pokazanie kultury i tradycji tego rejonu oraz za opowiedzenie o "bacza pocz", czyli zwyczaju przebieraniu dziewczynek za chłopców, by mogły one pomóc rodzinie.
 
Podsumowując, Afgańska perła była niełatwą lekturą, która poruszyła wiele ważnych tematów i zdecydowanie dała do myślenia. Mimo to, bardzo płynnie się ją czytało, a historie Rahimy i Szekiby potrafiły pochłonąć na wiele godzin. Nie jest to może łatwa, wakacyjna książka, ale na pewno warta przeczytania. Jeśli udało mi się zachęcić Was do sięgnięcia po tą pozycję, to znajdziecie ją wśród powieści zagranicznych na stronie księgarni internetowej Taniaksiazka.pl.
 
Tytuł: Afgańska perła
Autor: Nadia Hashimi
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 512
Ocena: 8/10
Autorka recenzji: Alice
13:55 1 komentarze
"Jej rady są idealne. Jej życie miłosne? Zdecydowanie nie!
Darcy Phillips prowadzi w szkole anonimową poradnię, w której pomaga uporać się z każdym problemem miłosnym - oczywiście za opłatą. Ma również słabość do swojej najlepszej przyjaciółki Brooke, która jest zakochana w kimś zupełnie innym.
Wszystko idzie dobrze aż do dnia, kiedy Alex – chłopak, którego Darcy nie znosi najbardziej na świecie – przyłapuje ją na wyciąganiu listów z szafki numer 89. W zamian za dochowanie tajemnicy o jej wątpliwie legalnym biznesie Darcy ma mu pomóc w odzyskaniu byłej dziewczyny. W teorii wszystko wydaje się proste. No właśnie. W teorii…"  Źródło

Dawno nie miałam okazji przeczytać żadnej młodzieżówki, gdyż mój czas zdecydowanie zdominowały kryminały i fantastyka. Dlatego, gdy tylko otrzymałam przesyłkę z Perfect ON paper z księgarni Taniaksiazka.pl z wielką chęcią zabrałam się za lekturę.

Dużym plusem książki byli różnorodni bohaterowie, wśród których każdy miał w sobie coś ciekawego. Mimo, że główna rola i opowiadanie całej historii przypadło Darcy, to moim zdecydowanym faworytem był Alex. Chłopak od samego początku zyskał moja sympatię i do samego końca ją utrzymał.

Jednym z ważnym aspektem, na których skupiła się autorka były związki i relacje, głównie te romantyczne. Mam wrażenie, że w książkach młodzieżowych aktualnie jest za dużo wyidealizowanego romansu, a za mało prawdziwego i życiowego podejścia do związków. W tym przypadku było inaczej. Perfect ON paper pokazało zdrowy stosunek do relacji, a listy i odpowiedzi od szafki 89 poruszały realne tematy i wątpliwości, z którymi każdy kiedyś się zmierzył. Ogromnie się cieszę się, że w końcu pojawiła się naprawdę wartościowa pozycja w tym temacie.
 
Tym, co czasem przeszkadzało mi w książce, to język jakim posługiwała się autorka. Momentami miałam wrażenie, że Sophie na siłę próbowała by był on bardziej "nastolatkowy" i przez to niektóre kwestie bohaterów wychodziły mało naturalnie.
 
Podsumowując, Perfect ON paper było lekką i przyjemną młodzieżówką, która przy okazji poruszyła kilka ważnych kwestii takich jak problemy w związkach, czy też czym jest bifobia. Dla mnie jest to zdecydowanie lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów literatury młodzieżowej i nie tylko. Jeśli zainteresowała Was ta pozycja, to możecie ją znaleźć wśród innych książek dla młodzieży na stronie księgarni internetowej Taniaksiazka.pl.

Tytuł: Perfect ON paper
Autor: Sophie Gonzales
Wydawnictwo: Young
Ilość stron: 424
Ocena: 8/10
Autorka recenzji: Alice
22:05 2 komentarze


"Nie rozumiecie mnie. Nie oczekuje się od was, abyście zrozumieli. Nie jesteście do tego zdolni.

Jestem poza waszym doświadczeniem. Jestem poza dobrem i złem…

Jego zbrodnie wstrząsnęły całym światem. Wślizgiwał się do mieszkań swoich ofiar i z niesłychanym okrucieństwem torturował je i mordował. Zabił co najmniej czternaście osób, pięć okaleczył, kolejnych kilkanaście zgwałcił. Jego ofiarami byli mężczyźni, kobiety i dzieci. Okrzyknięty przez prasę ,,Nocnym prześladowcą”, przez 14 miesięcy terroryzował mieszkańców Los Angeles.

Skazany na 196 lat pozbawienia wolności i 19 kar śmierci Richard Ramirez do dziś pozostaje jednym z najgroźniejszych amerykańskich seryjnych morderców. Autor, Philip Carlo, przez trzy lata odwiedzał Ramireza w celi śmierci, próbując się dowiedzieć, co skrywa umysł jednego z najbardziej znanych morderców Ameryki. Efektem tych rozmów jest książka Nocny prześladowca. Życie i zbrodnie Richarda Ramireza – najbardziej szczegółowa z dostępnych na rynku pozycji o Nocnym prześladowcy – mordercy, którego historia zainspirowała twórców bijącego rekordy oglądalności dokumentu na Netflixie." Źródło
15:10 1 komentarze
"Yunjae od urodzenia nie przejawia żadnych emocji. Cierpi na aleksytymię – zaburzenie, które utrudnia odczuwanie radości, smutku czy strachu. To mniejsza niż przeciętnie liczba neuronów w ciele migdałowatym mózgu skazuje go na ten stan i  społeczną alienację. W szkole Yunjae jest outsiderem, a w domu o tym, że emocje w ogóle istnieją, przypominają mu mama i babcia, rozwieszając karteczki z napisami: „śmiech” lub „płacz”. 
W dniu jego szesnastych urodzin, podczas wspólnego wyjścia do restauracji, mama i babcia stają się ofiarami brutalnego napadu. Świadkiem zdarzenia jest Yunjae, który przygląda się scenie beznamiętnie. Pomoc osamotnionemu chłopakowi ofiarowuje piekarz zwany doktorem Shim, jednak później na drodze Yunjae zjawia się agresywny, nadpobudliwy Gon. 
W odpowiedzi na swoje brutalne ataki na Yunjae’go Gon otrzymuje tylko absolutny spokój. Chłopcy zaczynają ze sobą rozmawiać i okazuje się, że wiele mają sobie do przekazania. Jeden odczuwa aż za dużo, a drugi nie czuje nic. 
Kiedy pewnego razu Gon znajduje się w niebezpieczeństwie, Yunjae  zdobywa się na więcej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać."     Źródło

 Ostatnio zawędrowałam razem moimi lekturami do Azji i póki co jeszcze tam zostanę. Po "Ukochanym równaniu profesora", które zdecydowanie chwyciło moje serce, przyszedł czas na "Almond". Tytuł od razu mnie zainteresował i kiedy otrzymałam przesyłkę z księgarni internetowej Taniaksiazka.pl wiedziałam już jakie będę mieć towarzystwo na najbliższe dni.
 
Wyobrażacie sobie jak to by było nic nie czuć? Żadnych emocji takich jak radość, smutek, czy gniew... Z tym właśnie od urodzenia musi się mierzyć Yunjae - główny bohater książki "Almond". Chłopiec cały czas musi się uczyć jak "odpowiednio reagować" na różne sytuacje, by choć trochę przystosować się do społeczności. Tak jak dla wszystkich uczucia są czymś naturalnym, tak dla niego zupełnie czymś obcym i niezrozumiałym.
 
Powieść bardzo szybko się czyta, ponieważ rozdziały książki są naprawdę krótkie i pozbawione zbędnych opisów. Wszystko zrobione jest tak, aby jak najlepiej oddać brak emocji, z którym mierzy się Yunjae. Mimo to, zabieg ten nie sprawia, że czytelnik też jest obojętny na życie bohatera. Wręcz przeciwnie. "Almond" jest lekturą, która dostarcza wiele przeżyć i przemyśleń, a emocje są gwarantowane! 
 
Kolejną dużą zaletą książki były jej postacie. Zarówno Yunjae, Gon jak i pozostali zostali dobrze wykreowani oraz mieli jakąś ciekawą historię do opowiedzenia. Czasami tylko nie pasowało mi to, że główny bohater miał szesnaście lat, a podczas samego czytania wydawał się trochę starszy. Rozumiem, że znalazł się w sytuacji, gdzie musiał szybko dorosnąć, jednak wciąż był tylko młodym, dorastającym i rozwijającym się chłopcem.
 
Podsumowując, cała historia bardzo mi się podobała. Jedynie do czego mogę się przyczepić to to, że trochę inaczej poprowadziłabym finał. Mimo to, gorąco polecam wszystkim Almond. Jest to niedługa opowieść, ale za to jaka wartościowa. Jeśli zainteresowała Was ta pozycja, to możecie ją znaleźć wśród innych bestsellerów na stronie księgarni Taniaksiazka.pl.

Tytuł: Almond
Autor: Sohn Won-pyung
Wydawnictwo: Mova
Ilość stron: 240
Ocena: 8/10
Autorka recenzji: Alice
16:43 1 komentarze
"Maia Tamarin marzy o byciu najlepszą krawcową w kraju. Kiedy królewski posłaniec wzywa jej schorowanego ojca do wzięcia udziału w wielkim konkursie, Maia zajmuje jego miejsce, aby spełnić swoje marzenie i uratować rodzinę przed biedą. Wie, że może zginąć, jeśli ktoś odkryje jej sekret. Jest tylko jeden problem: Maia jest jedną z aż dwunastu krawców walczących o wysoką pozycję na dworze.
Konkurencja to jednak niejedyna trudność, której musi stawić czoła. Dziewczyna obawia się, że jej sekret zostanie odkryty przez nadwornego magika Edana, którego przenikliwe oczy zdają się patrzeć prosto przez jej przebranie. Mimo wszystko Maia wyrusza w podróż do najdalszych zakątków królestwa, by szukać słońca, księżyca i gwiazd. Znajdzie tam o wiele więcej, niż kiedykolwiek mogła sobie wyobrazić."  Źródło

 
W ostatnim czasie miałam trochę przerwę od literatury młodzieżowej i bardziej skupiłam się na thrillerach i obyczajówkach. Jednak w końcu nadeszła mała zmiana i miałam okazję zapoznać się z jedną z ciekawszych premier marcowych, czyli książką Tkając świt Elizabeth Lim.

Muszę przyznać, że powieść pozytywnie mnie zaskoczyła, a historia Mai okazała się wciągająca i bardzo mi się podobała. Połączenie klimatów Mulan z konkursem krawieckim i szczyptą magi było zdecydowanym strzałem w dziesiątkę.
Nareszcie też pojawiło się trochę powiewu świeżości do młodzieżówek i aż miło było poczytać o zawodach w szyciu, a nie wiecznych rewolucjach i nastolatkach ratujących świat.
 
Dużym plusem powieści było też to, że bardzo lekko i sprawnie się ją czytało. Na pewno składał się na tofantastyczny klimat książki. Świetnie czytało się o tych pięknych strojach, które tworzyli uczestnicy konkursu i aż serduch biło szybciej jak wchodziło się w ten świat i oczami wyobraźni można było ujrzeć wszystkie te piękne suknie i inne dodatki.
 
Oczywiście można by się przyczepić do kilku rzeczy. Jedną z nich był wątek romantyczny, który na początku fajnie się rozwijał i byłam zadowolona z tego jak przebiega. Potem niestety za bardzo przyspieszył i ciężko było poczuć głębokość i prawdziwość relacji. Uważam, że gdyby potoczył się wolniej, to o wiele bardziej można by poczuć chemię między bohaterami.
 
Mimo to, Tkając świt jest jedną z ciekawszych propozycji Young Adult i jeśli lubicie ten gatunek, to zachęcam do sięgnięcia po tą dylogię. Choć nie wszystko było idealne, to jednak bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą lekturą i z wielką chęcią sięgnę po kolejna część.
 
Za egzemplarz recenzencki dziękuję We need YA!
Tytuł: Tkając świt
Autor: Elizabeth Lim
Seria: Krew Gwiazd tom 1
Wydawnictwo: We need YA
Ilość stron: 423
Ocena: 8/10
Autorka recenzji: Alice
12:46 5 komentarze



 "Świat muzyki, sztuki i uzależnień na tle hipnotyzującej Warszawy pełnej dźwięków.
Es ma trzydzieści dwa lata i jest menadżerką młodszej od siebie Melodii – najpopularniejszej wokalistki w kraju. Ich z pozoru niewinne spotkanie na parkingu wytwórni muzycznej wywołuje lawinę zdarzeń i zamienia się w niepokojącą relację, która nieuchronnie zmierza do mrocznego finału.Gorzka powieść wywołująca niemal namacalne uczucie dyskomfortu. To historia o marzeniach, które okazały się być początkiem drogi do samego piekła." Źródło
21:22 2 komentarze
Older Posts

Liczba odwiedzin

Follow Us

Inne posty

  • 5/10 powodów
  • Cytaty z książek
  • Podsumowanie
  • Seriale
  • Stosik
  • TAG
  • Zapowiedzi książkowe

Polecany post

Czy robienie rereadingów ma jakiś sens?

Odwiedzamy:

  • P42
  • Zaksiążkowane
  • Niekulturalnie

Labels

Czarna owca Czwarta strona Egmont Filia Jaguar Kobiece MAG Media Rodzina Mowa NieZwykłe Sine Qua Non We need YA Wydawnictwo Czarne; Zielona Sowa Znak Literanova otwarte superNowa Świat Książki

Created with by ThemeXpose