Recenzja: "Samotny dom" Agatha Christie

Udostępnij ten post


"Emeryt Herkules Poirot miał wypoczywać w nadmorskim uzdrowisku, tymczasem poznał Nick Buckley i musi uspokajać nerwy, budując domki z kart. Pech, czy ktoś nieudolnie próbuje zabić Nick? Właścicielka Samotnego Domu cztery razy uniknęła śmierci, a jednak lekceważy ostrzeżenia detektywa. Do czasu! Podejrzani przyjaciele, zaginiony narzeczony, pożyczony szal.... Miłość, chciwość i tragiczne qui pro quo. Morderstwo. Czyżby pierwsza porażka detektywa? To tylko pozory!"

Trzecim kryminałem, który ostatnio zajął mi trochę czasu był "Samotny dom". Jest to książka z cyklu tych, w których detektywem prowadzącym jest Herkules Poirot. Najbardziej lubię, gdy to on występuje w roli głównej lub jeśli nie ma nikogo. Można się natknąć jeszcze na takie postacie jak panna Marple, jednak opowiadanie, które z nią czytałam było pierwszym i raczej ostatnim.

Wracając to recenzowanej pozycji to dużym plusem było to, że morderstwo nie wydarzyło się od razu. Tak naprawdę trwał wyścig z czasem, ponieważ zabójcy nie udało się jeszcze zrealizować planu. To był element, który bardzo mi się spodobał. Zamiast prowadzenia dochodzenia i poszukiwań, trzeba było powstrzymać mordercę.

Tym co utrudniało rozpoznanie sprawcy była duża ilość postaci. Nie do końca mi to pasowało, ponieważ przez sporą część powieści gubiłam się kto jest kim, co powiedział i jaki ma związek z Nick - bohaterką, której usiłowano się pozbyć.

Po zakończeniu książki z ręką na sercu stwierdziłam, że nie dało się przewidzieć rozwiązania zagadki. Doszłam również do wniosku, że następnym razem postaram się myśleć bardziej abstrakcyjnie i nieszablonowo, ponieważ mając do czynienia z Agathą Christie inaczej nie można...

Tytuł: Samotny dom
Autor: Agatha Christie
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 224
Ocena: 8.5/10
Autorka recenzji: Alice

4 komentarze :

  1. Moja mama czytała tę książkę i z tego co wiem, podobała jej się. Muszę sięgnąć, bo coś Christie w końcu wypadałoby mieć za sobą... tym bardziej, że wątek "powstrzymywania mordercy" bardzo mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było to naprawdę świetne :D Zamiast dochodzić kto był sprawcą zbrodni, trzeba było jej zapobiec.
      Pozdrawiam, Alice

      Usuń
  2. Nie należę do miłośniczki kryminałów. Bardziej wole czytać romanse, ale może się skuszę na "Samotny dom", bo Christie to naprawdę wspaniała autorka.

    Pozdrawiam, Natalia z bloga http://ksiazkomoaniaczka.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Ja niestety nie przepadam za romansami. Preferuję fantastykę, ale lubię też poczytać książki z innych gatunków :)
      Pozdrawiam, Alice

      Usuń