wtorek, 24 stycznia 2017

Recenzja: "Koralina" Neil Gaiman


"Dzień po przeprowadzce Koralina wyruszyła na wyprawę badawczą po nowym domu i jego okolicy. Natrafiła nie tylko na nieużywaną studnię, stary kort tenisowy i zaniedbany park. We własnym mieszkaniu natknęła się na nieużywane , zapomniane przez wszystkich drzwi...
Kiedy zdecydowała się przez nie przejść, znalazła się w domu dziwnie przypominający jej własny. Na początku wszystko wyglądało wspaniale: smaczniejsze jedzenie, skrzynia pełna niezwykłych zabawek i nowi rodzice, zawsze mający dla niej czas. Nowa matka poprosiła ją, aby została z nimi. Na zawsze..." Źródło

Pierwszy raz o Koralinie usłyszałam już w drugiej klasie podstawówki. Wtedy do kin wszedł film o tym samym tytule. I oczywiście oglądnęłam ten film i byłam przerażona. Można powiedzieć, że był to mój pierwszy horror. I teraz po około siedmiu latach postanowiłam zmierzyć się ze swoją traumą z dzieciństwa.

Znalezione obrazy dla zapytania coraline neil gaimanO tym, że jest taka książka jak Koralina usłyszałam od jednej z moich ulubionych booktuberek. I teraz żałuję, że dopiero teraz poznałam twórczość Neila Gaimana, który swoją książkę napisał świetnie. Język w książce jest przyjemny i pełen opisów. Mimo, że Koralina jest cieniutka to świat przedstawiony był świetny.


Akcja krótka, zwięzła i na temat. Nie było tu czasu na wielkie rozmyślania i długie przerwy na odpoczynek. Plusem była główna bohaterka, która była dziewczynką o wielkiej wyobraźni oraz uwielbiała odkrywać nowe rzeczy. Jedynej rzeczy, której mi brakowało był przyjaciel dla Koraliny. Dodatkowo była jedna rzecz w filmie, która mnie przeraziła, a w książce jej nie było. Była to lalka przez którą zła wiedźma obserwowała swoje ofiary.

I tu przechodzimy do czarnego charakteru tej książki. Wiedźma, która zwabia dzieci do swojego świata pysznościami i udawaną miłością. Właśnie w tym momencie autor przedstawił nam wielki problem, który dotyka wiele rodzin. Jest to brak czasu. Rodzice, którzy wiecznie pracują i interesują się tylko i wyłącznie ocenami dziecka.

Zakończenie było intensywne i emocjonujące. Mimo, że oglądałam film i znałam zakończenie czytałam na wdechu przygody Koraliny. Z wielką chęcią przeczytam następne książki Neila Gaimana.

Tytuł: Koralina
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 192
Ocena: 9/10
Autorka recenzji: Hayles

8 komentarzy:

  1. Muszę powiedzieć, że czuję się bardzo zaskoczona. Może w przyszłości sięgnę po tę książkę, bo na filmach nie potrafię wysiedzieć :D Dzisiaj trafiam na same dobre książki, naprawdę, to kolejna 9 :")

    Pozdrawiam, Oliwia Zjadam Szminkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. film jest bardzo ciekawy i wciąga tak samo jak książka. "Koralinie" zdecydowanie należało się dostać 9/10 była wspaniała. :)
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  2. Oglądałam ten film i był od dla mnie straszny, ale bardzo mi się podobał.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam mała to film mnie przeraził XD Teraz jednak udało mi się w spokoju oglądnąć i bardzo mi się spodobał. Książka, jak zwykle, jest inna od ekranizacji, więc ją też polecam ci przeczytać.
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  3. Piękny blog! Wspaniale opisujesz książki :) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło jest mi to słyszeć <3
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  4. Ciekawa propozycja czytelnicza, wysoko oceniona, trzeba będzie przyjrzeć się jej bliżej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo wstrzymywałam się przed tą książką, jednak wysokie oceny mnie przekonały do przeczytania. Teraz mogę szczerze powiedzieć, że nie żałuję wypożyczenia tej cieniutkiej książeczki.
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.