Recenzja: "Cinder" Marissa Meyer

Udostępnij ten post


"Humans and androids crowd tha rauscous streets of New Beijing. A deadly plaque ravages the population. From space, a ruthless lunar people watch, waiting to make their move. No one knows that Earth's fate hinges on one girl...
Cinder, a gifted mechanic, is a cyborg. She's a second-class citizen with a mysterious past, reviled by her stepmother and blamed for her stepsister's illness. But when her life becomes intertwined with the handsome Prince Kai's, she suddenly finds herself at the center of an intergalactic struggle, and a forbidden attraction. Caught between duty and freedom, loyalty and betrayal, she must uncover secrets about her past in odrer to protect her world's future." Źródło 

Nigdy nie byłam fanką powieści o tematyce science-fiction. Cyborgi, roboty i tym podobne odstraszały mnie i nie sięgałam po takie historię. Wszystko się zmieniło, gdy przeczytałam o Cinder, czyli książce, która ma w sobie coś z bajki o kopciuszku, a dzieje się w zupełnie innym świecie. I tak się zaczęła moja przygoda z serią The Lunar Chronicles.

Znalezione obrazy dla zapytania cinder marissa meyer saga księżycowaJęzyk, którym pisała pani Meyer na początku był dla mnie trudny i nie potrafiłam się wciągnąć. Cały czas coś mi przeszkadzało w tej książce. Jednak w momencie, w którym przetłumaczyłam sobie wszystkie technologiczne zwroty i się kolokwialnie ogarnęłam, czytanie Cinder sprawiło mi wielką przyjemność. A i język mi się spodobał.

Akcja, która była jednoczesnym połączeniem science-fiction i bajki o Kopciuszku, była napisana we wciągający i pełen napięcia sposób. Historia Kopciuszka została na nowo napisana i nakręcona wiele razy i człowiek już wie, czego może się spodziewać. Za to w Cinder jest pewien element zaskoczenia oraz są nieoczekiwane zwroty akcji. Bardzo się cieszę, że autorka wymyśliła chorobę, która nęka społeczeństwo oraz królestwo na księżycu, które jest bardzo niebezpieczne.

Główna bohaterka była jedną z lepszych głównych bohaterek, jakie można spotkać w książkach typowo dla młodzieży. Mimo, że jest cyborgiem i nie jest w całości człowiekiem nie użala się nad sobą. Zdaje sobie, jednak sprawę z tego, że dla niej nie jest przewidziane normalne życie. Dla mnie Cinder byłaby idealną towarzyszką do rozmowy i mogłaby się stać moją przyjaciółką.

Zakończenie było intensywne, chociaż domyśliłam się pewnych rozwiązań wcześniej. Dlatego w paru momentach nie byłam tak zaskoczona, jak powinnam. Jednakże książka mnie niesamowicie wciągnęła i sprawiła, że miałam ochotę na następne części. U nas w Polsce zostały przetłumaczone dwie pierwsze części.

Tytuł: Cinder
Autor: Marissa Meyer
Seria: The Lunar Chronicles tom:1
Wydawnictwo: Feiwel&Friends
Ilość stron: 400
Ocena: 8/10
Autorka recenzji: Hayles

6 komentarzy :

  1. Jestem ciekawa, czy mnie język, którym posługiwała się autorka, przypadłby do gustu od razu :)
    Jak na razie czytałam tylko dobre opinie o tej książce ;)) Ooo, to jestem ciekawa, czy i ja polubię główną bohaterkę! :D
    No i oczywistość oczywistości - motyw bajki już kocham! A okładka to cudo! :D
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz wydaje mi się, że problem wynikł z tego, że czytałam po angielsku, a tam pojawiało się wiele trudnych zwrotów. Niestety nie wiem, jak to jest w polskiej wersji książki. A Cinder była świetną bohaterką i polubiłam ją całym sercem.
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  2. Uwielbiam Sagę Księżycową! Z każdą kolejną częścią coraz łatwiej jest "wgryźć się" w ten specyficzny rodzaj języka angielskiego. Czytając "Cress" nie miałam z nim już żadnych problemów, więc polecam kontynuowanie serii, bo zdecydowanie jest tego warta. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem, ja też już dalej przeczytałam serię, a recenzje tylko czekają na wrzucenie :) Język już był stał się prosty w tej części, tylko na początku było trochę trudno.
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  3. Wow, coś bardzo oryginalnego. Kopciuszek cyborg to motyw, z którym chętnie bym się zapoznała. Tym bardziej, że najwyraźniej główna bohaterka nie jest jakaś interesująca. Jak dla mnie to wielki plus :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, gdzie odbywa się KONKURS - do wygrania wybrana przez Ciebie jedna z dwóch książek! Gorąco zachęcam do wzięcia udziału :)
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Cinder" jest boska i od teraz będzie to książka, którą będę wszystkim polecać. Szkoda tylko, że w Polsce nie ma wszystkich części The Lunar Chronicles. A i z chęcią zobaczę, co to za konkurs.
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń