Recenzja: "W ramionach gwiazd" Amie Kaufman, Meagan Spooner

Udostępnij ten post


"Ikar, największy prom kosmiczny w całej galaktyce, rozbija się podczas rejsu. Jedyni ocaleni to Lilac - córka najbogatszego człowieka w całej galaktyce, i Tarver - młody bohater wojenny, który nie należy do elity. Muszą zjednoczyć siły, by wrócić do domu i rozwiązać zagadkę tajemniczych wizji, jakie zaczynają ich nękać.
Wkrótce rodzi się między nimi uczucie. Jednak w świecie, z którego pochodzą, ich związek jest skazany na potępienie. Czy mimo to nadal będą chcieli opuścić planetę?" Źródło



W ramionach gwiazd było kolejną książką, o której w social media było bardzo głośno. Gdzie by się nie wchodziło, tam pojawiał się ten tytuł. W pewnym momencie, gdy wchodziłam na Facebook nie mogłam opędzić się od reklam i recenzji. Miałam wrażenie, że cały świat przeczytał powieść Amie Kaufman i Meagan Spooner, tylko nie ja.

Wiele recenzji było bardzo pochlebnych w stosunku do tej książki. Mi ona przypadła do gustu, jednak nie była najlepszą książką, którą przeczytałam w tym roku. Mimo, że nie była najwspanialsza, to miała w sobie "to coś", co przyciągało czytelnika i kazało mi czytać tą książkę cały czas.

Zaczęłam zauważać, że bardzo popularne jest prowadzenie narracji przez dwójkę bohaterów. Raz opowiada historię jeden bohater, a w następnym rozdziale drugi. Muszę przyznać, że nie zawsze lubię ten zabieg, ale tu był zdecydowanie potrzebny, ponieważ gdybyśmy cały czas tkwili przy jednym bohaterze nie byłoby tu takiej dynamiki akcji.

Akcja była żwawa i wciągająca, chociaż były momenty, które według mnie były zbędne. Narratorami była raz Lilac, a raz Tarver, którego bardziej polubiłam. Ich historia była trochę pomieszana i jak na początku myślałam, że będzie to zwykły romans, to się bardzo myliłam, bo w pewnym momencie książka zahaczała o gatunek science-fiction i to mocno. Może R2D2, ani C3PO nie wyskoczyli, jednak inne formy żyjące w kosmosie, to coś interesującego.

Moją ulubioną częścią książki było przesłuchanie z Tarverem. Na początku każdego rozdziału znajdował się kolejny fragment przesłuchania, który wprowadzał nas do następnego wydarzenia w książce.

Zakończenie było dość dziwne i miałam wrażenie, że autorki nieco się pogubiły. Po prostu nie czułam tego finału, jednak książkę bardzo przyjemnie się czytało i z całą pewnością przeczytam następne tomy z trylogii.

Tytuł: W ramionach gwiazd
Autor: Amie Kaufman, Meagan Spooner
Seria: Starbound tom:1
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 488
Ocena: 8/10
Autorka recenzji: Hayles

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz