piątek, 7 lutego 2014

Recenzja: "Destroy Me" Tahereh Mafi

Wiem, że recenzje “Dotyku Juli” wrzuciła wcześniej Kim, ale ja również przeczytałam.

„Back at the base and recovering from his near-fatal wound, Warner must do everything in his power to keep his soldiers in check and suppress any mention of a rebellion in the sector. Still as obsessed with Juliette as ever, his first priority is to find her, bring her back, and dispose of Adam and Kenji, the two traitors who helped her escape. But when Warner’s father, The Supreme Commander of The Resstablishment, arrives to correct his son’s mistakes, it’s clear that he has much different plans for Juliette. Plans Warner simply cannot allowed.”

Ta książka była pierwszą moją książką przeczytaną, po angielsku od deski do deski. Na początku musiałam się przestawić, a potem poszło jak z płatka. Oczywiście były słowa, których nie rozumiałam, ale po kontekście zdania wiedziałam, o co chodzi. Autorka pisze lekko jak piórko i bardzo przyjemnie. Język jest bardzo prosty i nie ma dziur w akcji. Mimo, że akcja nie jest jakaś wielka. A jakoś czytałam z wypiekami na twarzy. Wkręciłam się strasznie, bo po pierwszej części tak nie miałam, a teraz takie wielkie zaskoczenie. Nie mogę się doczekać kiedy zacznę Sekret Julii. A teraz więcej o akcji.

Historia zaczęła się zaraz po tym jak Julia postrzeliła Warnera i uciekła z Adamem. Ta książka jest nazywana częścią 1.5 tylko dlatego, że zdarzenia dzieją się jeszcze w pierwszej części książki i trochę w drugiej. Ta część była dziennikiem Warnera. Ja jestem zakochana w Warnerze. To jest moja kolejna książkowa miłość. Ach ta moja miłość do czarnych charakterów. Byłam zadowolona, że mogę wejść w jego głowę. W Dotyku Julii wydawał się nie czuły i obojętny na wszystko. A tu się okazuje, że jednak on coś czuje. Jest bardzo zdruzgotany i cały czas myśli o Julii. Która powoli ze zwykłego projektu zmieniła się w miłość mimo, że sam tego jeszcze nie jest pewien i nie wie o tym. Pewnego dnia znajduje także własność Julii w jej pokoju. A to już sami musicie zgadnąć co to jest.

Nowych bohaterów nie było za bardzo, ale za to lepiej mogliśmy poznać Delailu. Jednego z żołnierzy, z którym Warner był bliżej. Jest jeszcze ojciec Warnera. Jest jeszcze gorszy niż syn. Wszyscy mają do niego szacunek i wszyscy się go boją. Wyjątkiem jest jego syn, chociaż może trochę się boi. Jedno jest pewne nie lubi ojca, bo on się przed Warnerem wymądrza i podważa jego plany. Nawet te związane z Julią. A tak swoją drogą okładka jest prześliczna i od razu mnie urzekła. 

Mimo, że akcja działa się tylko w sektorze 45 to świetnie się bawiłam przy tej książce. Nie było żadnego wielkiego finału tylko małe wprowadzenie do kolejnej części autorstwa Tahereh Mafi. Mam nadzieje, że recenzja Wam się podoba mimo, że jest krótka.

Tytuł: Destroy Me
Autor: Tahereh Mafi
Seria: Dotyk Julii tom 1.5
Wydawnictwo: HarperTeen
Ilość stron: 103
Ocena: 9.5/10

Autorka recenzji: Hayles 

2 komentarze:

  1. Mam pytanie gdzie to przeczytałaś, tę książkę bo nie mogę nigdzie znaleźć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest dostępna tylko w wersji na ebooka :) przepraszam, że tak późno ~ Hayles

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.