sobota, 5 sierpnia 2017

Recenzja: "Kaznodzieja" Camilla Läckberg


"Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede stają przed skomplikowaną zagadką. Próbują odkryć, jaki związek może mieć morderstwo młodej kobiety, której zwłoki znaleziono w Wąwozie Królewskim, ze sprawą zaginięcia dwóch dziewczyn przed dwudziestu pięciu laty. Prawda okazuje się okrutniejsza, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać..." Źródło

Może nie jestem wielką znawczynią thrillerów i kryminałów, ale parę książek z tego gatunku mam już za sobą. Jednak jak do tej pory najbardziej do gustu mi przypadły właśnie powieści Camilli Läckberg. Jest w nich coś takiego, że człowiek po prostu przepada. 

Znalezione obrazy dla zapytania preacher camilla lackbergKaznodzieja jest kontynuacją Księżniczki z lodu, jednak tylko i wyłącznie powtarzają się główni bohaterowie i część pobocznych. Przez co też pewne wątki, które rozpoczęły się w pierwszym tomie trwają do tej pory. Na przykład związek pomiędzy Eriką, a Patrickiem. Za to kryminalna część książki nie ma żadnego związku z Księżniczką z lodu. Dlatego każdy może zacząć od której części chce, tylko może mieć lekkie zamieszanie z relacjami między postaciami. 

Największą zaletą Kaznodziei jest napięcie, które nam towarzyszy przez praktycznie całą książkę. Muszę przyznać, że rzadko zdarza mi się czytanie do bardzo późna, ale w przypadku tej powieści nie mogłam się oderwać i chciałam poznać, jak najszybciej rozwiązanie. Tylko według mnie za bardzo podobne pojawiały się imiona w książce. Przez to czasem musiałam się zatrzymywać i pomyśleć, czy na pewno to o tą osobę chodzi. 

Dobrym elementem były rozdziały, w których cofaliśmy się dwadzieścia pięć lat i mogliśmy się dowiedzieć, co się działo z dwoma młodymi dziewczynami. Wprowadzało to dodatkowy element mroku i zdecydowanie napędzało akcję. 

Najważniejszym elementem kryminału jest poznanie rozwiązania tajemniczego morderstwa. I jak zwykle się nie zawiodłam i chociaż przez chwilę podejrzewałam tą osobę, to pani Läckberg tak mną zamotała, że porzuciłam mój osąd. Bardzo mi się podobało, że historia mordercy była bardzo mroczna i nie pozwala o sobie zapomnieć. 

Tytuł: Kaznodzieja
Autor: Camilla Läckberg
Seria: Saga o Fjällbace tom:2
Wydawnictwo: Czarna owca
Ilość stron: 440
Ocena: 8.5/10
Autorka recenzji: Hayles

6 komentarzy:

  1. Lubię kryminały Camilli Lackberg. "Kaznodzieję" pamiętam jako jedną z tych ciekawszych książek. Nie mam za sobą jeszcze wszystkich książek z serii o Patricku i Erice, ale jakoś szczególnie się do nich nie garnę.
    Bardzo ładne są te nowe okładki.

    Pozdrawiam
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałam na razie tylko dwie książki Camilli Lackberg i dwie były bardzo ciekawe. Ja powoli będę kontynuować serię. :) I zgadzam się te nowe okładki są o wiele lepsze od tych poprzednich.
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  2. Uwielbiam czytać recenzję kryminałów, których wielką fanką jestem, bo wtedy zawsze mogę znaleźć coś dla siebie. I w przypadku KAZNODZIEI będzie to chyba książka, którą będę chciała kiedyś przeczytać :)
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kaznodzieja" od początku do samego końca będzie cię trzymał w napięciu. :*
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  3. Kryminały są świetne :) Ta autorka wprawdzie do moich ulubionych nie należy, ale co tam - przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakich autorów najbardziej lubisz? Z chęcią poznam też twórczości innych pisarzy. ;)
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.