środa, 9 sierpnia 2017

PRZEDPREMIEROWO! Recenzja: "Milion odsłon Tash" Kathryn Ormsbee

"Natasha, zwana Tash, to prawdziwa fangirl. Uwielbia czytać, a jej ukochany pisarz to Lew Tołstoj. Jej pokój wypełniają cytaty z jego książek i plakaty. 
Jest też vlogerką. Na jednym ze swoich kanałów na podstawie "Anny Kareniny" Tołstoja tworzy wraz z paczką przyjaciół serial internetowy "Nieszczęśliwe rodziny".
Pewnego dnia Tash nie może uwierzyć własnym oczom: liczba subskrybentów jej kanału na YouTubie rośnie w błyskawicznym tempie. I zacznie się: GIF-y, fanarty, szaleństwo na Twitterze, ciągły przyrost followersów... Pisze do niej nawet Thom Causer, jeden z najseksowniejszych youtuberów, prosząc o numer telefonu, bo chce ją lepiej poznać. Nominacja do najważniejszej nagrody vlogerów staje się dla niej ukoronowaniem ciężkiej pracy. 
Jednak wraz z rosnącą liczbą odsłon swojego kanału dziewczyna poznaje też samą siebie. Czy znajdzie odwagę na miłość w realu? Czy razem z przyjaciółmi udźwignie ciężar sławy?"  Źródło

W dzisiejszych czasach internet rządzi światem. Poprzez strony internetowe typu YouTube i social media wiele osób stało się sławnych przez pokazanie swoich zainteresowań i talentów. Milion odsłon Tash jest jedną z tych nielicznych książek opisujących życie nastolatków zajmujących się aktywną działalnością w sieci.

Pomysł na książkę bardzo przypadł nam do gustu, a fabuła nas zaintrygowała. Same prowadzimy bloga przez co łatwiej było nam się utożsamić z główną bohaterką oraz zrozumieć jej problemy i dylematy. Dlatego pierwsza połowa książki pochłonęła nas i bardzo nam zleciała. Gorzej było z drugą połową, w której wątek vloga i serialu internetowego odszedł na bok, a zamiast tego skupiono się na problemach Tash i jej przyjaciół. W pewnym momencie stało się to przytłaczające.

W Milion odsłon Tash pojawiło się wielu bohaterów. Największą sympatię zyskały postacie drugoplanowe w szczególności ekipa Nieszczęśliwych rodzin. Ich poczucie humoru i sposób bycia sprawił, że z chęcią dołączyłybyśmy do obsady. Jeśli chodzi o głównych bohaterów sprawa się skomplikowała, bo miałyśmy do nich mieszane uczucia.

Jack - najlepsza przyjaciółka Tash, nie zachwyciła nas, a czasem nawet irytowała. Często nie zgadzałyśmy się z jej poglądami. Jej brat Paul był jej kompletnym przeciwieństwem.Wzbudził w nas sympatię i choć idealny nie był, to niewiele mu to tego brakowało. Z kolei Tash była przyjemną postacią, jednak nie wzbudziła w nas wielkich emocji. Była ona bohaterką, która musiała się zmierzyć z wieloma skrajnymi wydarzeniami naraz i uważamy, że dała sobie z nimi radę. Za co dajemy ogromny plus tej postaci.

Podsumowując książka wywarła na nas pozytywne wrażenie. Warto ją przeczytać, jeśli chce się poznać życie vlogera od drugiej strony kamery oraz w przypadku blogerów do poznania osoby zajmującej się podobnymi rzeczami. Będzie to idealna pozycja na drugą połowę wakacji. Może Milion odsłon Tash nie spełniło wszystkich naszych oczekiwań, ale cieszymy się, że miałyśmy okazję ją przeczytać.

Na koniec chciałybyśmy bardzo podziękować Wydawnictwu Otwarte za egzemplarz recenzencki.

http://otwarte.eu/
Tytuł: Milion odsłon Tash
Autor: Kathryn Ormsbee
Wydawnictwo: Otwarte, Moondrive
Ilość stron: 348
Ocena: 7.5/10
Autorki recenzji: Alice i Hayles
Premiera książki: 16 sierpień

2 komentarze:

  1. Książka wydaje się być bardzo fajna, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie.
    Temat z vlogiem na pewno jest bardzo ciekawy, jak same zauważyłyście, raczej nie piszę się o nich książek, szkoda, że autorka potem zaniedbała ten motyw i skupiła się na czymś innym...

    Pozdrawiam
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, wielka szkoda, bo książka by wtedy miała wyższą ocenę. Ale mimo tego bardzo przyjemnie się ją czytało :)
      Pozdrawiamy, Alice i Hayles

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.