Recenzja: "Słowa światłości" Brandon Sanderson

Udostępnij ten post

 "Świetliści Rycerze muszą znów powstać.
W końcu wypowiedziano starożytne przysięgi, spreny powracają. Ludzie szukają tego, co zostało utracone. Być może ta misja ich zniszczy.

Wiatrowy zagubił się w strzaskanej krainie i balansuje na granicy między zemstą a honorem. Tkaczka Światła, którą powoli pochłania przeszłość, poszukuje kłamstwa, którym musi się stać. Kowal Więzi, zrodzony z krwi i śmierci, teraz próbuje odbudować to, co zostało zniszczone. Badaczka, od której zależą losy dwóch ludów, zostaje zmuszona do dokonania wyboru między powolną śmiercią a straszliwą zdradą wszystkiego, w co wierzy.
Najwyższy czas, by się przebudzili, nadchodzi bowiem Wieczna Burza.
I przybył Skrytobójca."         
źródło

Druga część z serii Archiwum Burzowego Światła już za mną. Oczywiście "Słowa światłości" wielkością i grubością były jak pierwszy tom - "Droga królów", dlatego też zarezerwowałam dla nich sporo czasu. Co ciekawe, bardzo szybko przeczytałam tą pozycję, gdyż okazała się niezwykle wciągająca, a co najważniejsze, lekka w czytaniu.

Od tej powieści wymagałam niezwykle wiele. Miałam nadzieję na dobrą kontynuację i tak też się stało. Jedynie mogę ponarzekać trochę, że za mało było uwagi poświęconej jednemu z bardziej interesujących bohaterów - Szetowi. Niestety pojawiał się praktycznie na samym końcu i było go niewiele. Chciałabym, aby jedna z książek była poświęcona głównie jemu.

Perełką całych "Słów światłości" było opowiadanie o Zwince. Słyszałam o nim dużo pozytywnych opinii, a trzeba było przeczytać nie mało stron by do niego dojść. Kiedy się go doczekałam, byłam po prostu oczarowana. Warto było na nie czekać. Jednak wraz nim pojawiła się nowa nie za dobra postać. Przyznam się, że trochę się zgubiłam, gdyż w powieści jest dużo bohaterów/grup, które chcą ułożyć świat po swojemu.

Zakończenie książki było naprawdę nieoczekiwane. Przez to długo rozmyślałam, jak potoczą się dalej losy bohaterów. Mam nadzieję, że trzecia część nadejdzie wkrótce. Tytuł ma brzmieć "Dawca przysięgi" i liczę, że już się nie zmieni. Tymczasem, wszystkich fanów twórczości Brandona Sandersona zapraszam na stronę drogakrolow.pl gdzie publikowane są różne ciekawostki dotyczące nie tylko ABŚ. Jednym z ważniejszych artykułów jest ten poświęcony kodzie diagramu, który czytelnik mógł zobaczyć w "Słowach światłości". Jeśli tak jak mnie, nie udało Wam się go odgadnąć, pomocny będzie artykuł właśnie z tej strony internetowej.

Tytuł: Słowa światłości
Autor: Brandon Sanderson
Seria: Archiwum Burzowego Światła tom 2
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 960
Ocena: 10/10
Autorka recenzji: Alice

6 komentarzy :

  1. Sanderson chodzi za mną od kilku miesięcy i czas go poznać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wiele pozytywnych opinii, ale jakoś nadal nie mogę się przekonać do tego autora. Może w końcu czas to zmienić? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z twórczością Sandersona zawsze warto spróbować się zmierzyć ;)

      Pozdrawiam, Alice

      Usuń
  3. Nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po tę pozycję. Na początku muszę jednak przeczytać wszystkie części cyklu Ostatnie Imperium - taki postawiłam sobie cel na przyszły rok. Sanderson jest moim mistrzem <3 Jego książki, bohaterowie i wykreowany świat są niesamowite!

    Pozdrawiam,
    czytaniamania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Też uwielbiam Sandersona. Cieszę się, że go lubisz i chętnie czytasz :)

      Pozdrawiam, Alice

      Usuń