Recenzja: "Posłaniec" Lois Lowry

Udostępnij ten post

"Odkąd Matty przybył do wioski sześć lat temu, z niesfornego chłopca wyrósł na odpowiedzialnego młodzieńca. Kierując się wizjami ślepego mentora, Matty przenosi wiadomości przez otaczający ich las. Tylko on jeden umie bez szwanku przedrzeć się przez śmiertelnie groźne pułapki i ma nadzieję, że w końcu zasłuży na miano posłańca. Kiedy do ich świata przenika złowieszcza moc, zatruwając niezgodą i gniewem dotąd pogodnych mieszkańców, wioska zamyka granice przed światem zewnętrznym. Matty musi raz jeszcze stawić czoło lasowi, by dotrzeć do córki ślepego jasnowidza i przyprowadzić ją bezpiecznie do domu. Ale nie tylko wioska się zmieniła. Choć Matty wiele razy bez problemów wędrował po lesie, teraz odkrywa, że znalazł się w złowrogim, bezlitosnym miejscu, gdzie nawet jemu grozi niebezpieczeństwo. Jasnowidz dobrze go wyuczył, chłopak potrzebuje jednak czegoś więcej niż mądrości starszego człowieka, by utrzymać przy życiu siebie i Kirę. Matty musi zapanować nad budzącą się w nim niezwykłą mocą, której nie potrafi nazwać ani odrzucić. Ów tajemniczy dar może okazać się jedynym ratunkiem dla wszystkich."      źródło

W ostatnich dniach moim towarzyszem był "Posłaniec", czyli trzecia część serii Dawca autorstwa Lois Lowry. Był on przyjemny i lekki oraz niezmiernie krótki w porównaniu do moich poprzednich lektur. Dawno nie miałam okazji przeczytać tak niedługiej pozycji, co bardzo doceniam. Niewiele jest historii, które potrafią zostać dobrze rozegrane na niecałych dwustu czterdziestu stronach i być jeszcze w stanie zadowolić czytelnika.

Głównym bohaterem książki jest Matty, którego można było już poznać w poprzedniej części. Tym razem jest jednak znacznie starszy. Bardzo się ucieszyłam, że to wokół niego toczyła się akcja, ponieważ od kiedy po raz pierwszy o nim przeczytałam, obdarzyłam go ogromną sympatią. Do grona znanych postaci można jeszcze zaliczyć Kirę i jej ojca. Oprócz nich pojawia się wiele nowych bohaterów, mniej lub bardziej ważnych.

Na co warto zwrócić szczególną uwagę to to, że w końcu jest pokazane jak "Dawca" i "Skrawki błękitu" - pozornie dwie różne historie, za pośrednictwem "Posłańca" się łączą. Niespodzianka jest ogromna! Niestety tylko tyle mogę powiedzieć, ponieważ nie chcę nic tu spoilerować.

Zakończenie powieści podobało mi się. Nie było ono typowym happy endem, ale nie miałam za złe Lois Lowry, że skończyła tak tą książkę. Potrafiła dobrze połączyć dwie różne, skrajne emocje (radość i smutek) oraz stworzyć ładny koniec. Mam nadzieję, że ostatni tom tej serii, pod tytułem "Syn", będzie równie dobry.

Tytuł: Posłaniec
Autor: Lois Lowry
Seria: Dawca tom 3
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 240
Ocena: 9/10
Autorka recenzji: Alice

4 komentarze :

  1. Oj niektóre krótkie książki potrafią zaskoczyć.
    Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale chyba już nieco wyrosłam z takiej tematyki.

    Pozdrawiam, Katia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od gustu ;) Zawsze możesz spróbować tylko z pierwszą częścią pod tytułem "Dawca" i przekonać się czy faktycznie nie jest to coś dla ciebie.

      Pozdrawiam, Alice

      Usuń
  2. Nasłuchałam się już tylu pozytywnych opinii na temat twórczości Lois Lowry, że po prostu muszę się zapoznać z tymi książkami!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie watro :) Jej książki są bardzo krótkie, ale przedstawiają ciekawe historie.

      Pozdrawiam, Alice

      Usuń