piątek, 9 września 2016

Recenzja: "Harry Potter and the Cursed Child" J.K. Rowling, John Tiffany, Jack Thorne


"It was always difficult being Harry Potter and it isn't much easier now that he is an overworked employee of the Ministry of Magic, a husband and father of three school-age children. 
While Harry grapples with a past that refuses to stay where it belongs, his youngest son Albus must struggle with the weight of a family legacy he never wanted. As past and present fuse ominously, both father and son learn the uncomfortable truth: sometimes, darkness comes from unexpected places." Źródło

Każdy fan Harry'ego Pottera po Insygniach Śmierci, cierpliwie czekał na kontynuację. I wreszcie doczekaliśmy się ósmej części przygód słynnego czarodzieja. Ja trzydziestego pierwszego lipca pognałam do księgarni po swój egzemplarz. Nie wiedząc, czego się spodziewać zabrałam się za lekturę i po raz kolejny zostałam wciągnięta w niesamowite przygody w magicznym świecie.

Na samym początku muszę powiedzieć, że nie jest to zwyczajna książka. Jest to sztuka do wystawienia w teatrze i z tego co wiem spektakle już się odbyły. Ja czytając ta książkę miałam mieszane uczucia. Niby to był świat i bohaterowie, których pokochałam, a z drugiej strony było to coś innego. I jak większość osób miałam wrażenie, że czytam fanfiction. Dosłownie.

Głównymi bohaterami tej książki zostali Albus Severus Potter i Scorpius Mafloy, czyli dwójka przyjaciół, która zawdzięcza swoją przyjaźń Hogwarts Express. I nie wprowadzam Was w błąd syn Harry'ego i syn Draco są najlepszymi przyjaciółmi. Obydwoje nastolatkowie przypadli mi do gustu, chociaż bardziej polubiłam najmłodszego Malfoy'a. Tak samo jak polubiłam jego ojca za czasów, kiedy on sam był młody.

Sama akcja była bardzo wciągająca i mnie porwała. A szczerze się tego obawiałam, bo czytałam parę niepochlebnych recenzji. Nie zdradzając całej fabuły jestem tylko w stanie powiedzieć, że główna akcja dzieje się wokół pewnego zmieniacza czasu. Ale tylko tyle jestem w stanie Wam zdradzić. Scenariusz był dobrze napisany, a czytelnik mógł sobie świetnie wyobrazić przestrzeń i rozstawienie aktorów, a także ich emocje.

Zakończenie podobało mi się i uważam, że zakończyło tą serię. Nadal jednak prawdziwym finałem jest epilog z Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci. W głębi duszy cieszę się, że powstała ta kontynuacja, ale nie była ona tak dobra, jak pierwotna seria. Mimo wszystko warto przeczytać tą książkę i jeszcze raz wrócić to ukochanego świata stworzonego przez J.K. Rowling.

Tytuł: Harry Potter and the Cursed Child
Autor: J.K. Rowling, John Tiffany, Jack Thorne
Seria: Harry Potter tom:8
Wydawnictwo: Scholastic
Ilość stron: 343
Ocena: 8.5/10
Autorka recenzji: Hayles

10 komentarzy:

  1. Ja cierpliwie nie czekałam na tę książkę. Właściwie jestem bardzo niezadowolona, że coś takiego powstało, bo dla mnie Harry Potter zakończył się na Insygniach Śmierci i nie ma już nic więcej do gadania w tym temacie. Mimo Twojej pozytywnej oceny i mimo że jestem wielką fanką Pottera, nie przeczytam tej książki.

    Odpowiedziałam na pytania LBA. Zapraszam serdecznie do siebie.

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjmuję to do wiadomości. Wiem, że nie wszyscy chcą sobie zniszczyć świat przedstawiony przez J.K. Rowling. :)
      Pozdrawiam Hayles

      Usuń
  2. Ja w zasadzie nie wiem, czy chcę po nią sięgnąć.
    Obawiam się, że będzie to odgrzewany kotlet ;(
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powiem tak, to nie jest już książka o HArry'm Poterze, mimo, że jest nazwa. Raczej to jest kolejna historia w uniwersum Harry'ego.
      Pozdrawiam Hayles :)

      Usuń
  3. Niestety nie lubię Harrego Pottera (wiem, to szok, szok, szok) ale no tak jest :(
    Może kiedyś się przekonam do tej serii, ale na razie niestety nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi uwierzyć, jednak przyjmuje to do wiadomości. Nie ma książki, która by się każdemu podobała. :)

      Usuń
  4. Niecierpliwie czekam na premierę w Polsce, ale z drugiej strony strasznie się boję, że mnie zawiedzie :(

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak miałam, ale w sumie książka mi się podobała i może kiedyś przeczytam jeszcze raz tą sztukę :)
      Pozdrawiam Hayles :)

      Usuń
  5. A ja niedługo będę miała swoje wydanie po angielsku <3 ♥ Nie mogę się już doczekać :D
    Pozdrawiam
    joolsandherbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, czytanie po angielsku Harry'ego jest boskie <3. Miłego czekania.
      Pozdrawiam Hayles

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.