niedziela, 21 sierpnia 2016

Recenzja: "Gra o Tron" George R.R. Martin


"W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie. 
Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam. 
Tron objął Robert - najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron." Źródło 

Pewnie każdy nawet jeśli nie czytał lub oglądał kojarzy Grę o Tron. Zanim zaczęłam oglądać byłam w stanie wymienić imię Daenerys, Cersei, czy Jona Snow, jednak nie miałam bladego pojęcia kim są te postacie oraz dlaczego jest z tej książki i serialu taki bestseller.

Gra o Tron to książka, która jest wspaniale skonstruowana. Posiada nagłe zwroty akcji i wiele zaskakujących fragmentów.  George R.R. Martin poprowadził narrację trzecioosobową ze zmianą bohaterów, czyli jeden rozdział był nazwany Eddard i wtedy przenosiliśmy się do Królewskiej Przystani, a chwilę później z Daenerys jechaliśmy u boku Dothraków. Był to dobry zabieg, ponieważ w łatwy i przyjazny sposób mogliśmy poznać prawie całe królestwo.

Bohaterowie byli różnorodni i nie można było ich pomylić. Mówię szczególnie o tych głównych postaciach, które się przewijały. Czasem jednak pojawiał się natłok postaci i przez chwilę się gubiłam, kto kim jest. Na szczęście po chwili odnajdywałam się dzięki dokładnym opisom autora.

Język, którym pisze autor jest stylizowany, lecz, gdy się już wciągniemy nie zwracamy już na niego uwagi, a nawet lepiej nam się czyta i łatwiej jest nam wyobrazić sobie brutalne królestwo, w którym każdy bohater może niespodziewanie zginąć. Dla mnie Gra o Tron była dobrym oderwaniem się od spokojnej rzeczywistości.

Dla fanów serialu książka nie będzie zaskakująca. Pierwsza część sagi Pieśń Lodu i Ognia, jest dokładnym odpowiednikiem pierwszego sezonu i tak giną wszystkie postacie, które umierają w serialu. Niestety. Jednak wielkim plusem jest to, że wreszcie byłam w stanie nazwać większość bohaterów.

Zakończenie dla mnie nie było zaskakujące, ponieważ oglądam serial... Dla osób, które nie oglądają produkcji HBO zapewne zakończenie wyrwie z fotela i zostawi ich pod wrażeniem. Mi książka bardzo się podobała i będę dalej czytać o moich ulubionych bohaterach.

Tytuł: Gra o Tron
Autor: George R.R, Martin
Seria: Pieśń Lodu i Ognia tom:1
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 838
Ocena: 9.5/10
Autorka recenzji: Hayles

3 komentarze:

  1. Do tej pory oglądałam tylko serial, który jest moim ulubionym. Książki na razie sobie odpusciłam jeśli chodzi o Grę o tron, może kiedyś to zmienię :) Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial jest boski, a zakończenie szóstego sezonu wbija w fotel :). Mi się bardzo spodobała książka i jeśli będziesz miała trochę wolnego czasu to nie pożałujesz przeczytania :).
      Pozdrawiam Hayles i też obserwuje.

      Usuń
  2. Hej! Nominowałam cię do LBA. Więcej informacji tutaj: http://lowczyniksiazekk.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-3.html

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.