wtorek, 9 sierpnia 2016

Recenzja: "Drużyna. Wyrzutki" John Flanagan

"W Skandii ludzie znają tylko jeden sposób na to, by młody mężczyzna stał się wojownikiem. Nastoletni chłopcy są dzieleni na grupy i wysyłani na trzymiesięczną wyprawę. Uczą się żeglarstwa, walki, taktyki, sztuki przetrwania… Drużyna przeciwko drużynie, wyzwanie za wyzwaniem. Tylko jedna grupa odniesie zwycięstwo.
Hal Mikkelson, syn uznanego skandyjskiego wojownika i aralueńskiej matki, musi bardzo się postarać, by udowodnić swą wartość. Nie odziedziczył po ojcu potężnej postury i imponującej siły mięśni. Na tle współziomków wydaje się słaby, mały, niewart złamanego miedziaka… Kiedy Hal staje na czele jednej z drużyn złożonych z jemu podobnych, wyrzutków i odszczepieńców, wie, że walka o zwycięstwo będzie trudna. Zmierzy się z kwiatem skandyjskiej młodzieży, mając po swojej stronie tylko spryt, inteligencję, hart ducha oraz przyjaciół."       źródło

Zapewne większość z Was miała okazję zetknąć się z twórczością Johna Flanagana lub choćby usłyszeć o jego sławnej serii książkowej pod tytułem "Zwiadowcy". Tym razem poświęcę uwagę historii toczącej się w tym samym świecie, jednak bardzo daleko od Araluenu. W kraju pełnym niebezpiecznych wojowników, ceniących sobie ponad wszystko umiejętności żeglarskie - w Skandii.

Patrząc na okładkę książki i nazwisko autora, od razu wiadomo, że to będzie dobra pozycja. Nie trzeba nawet przypominać jak biegle John Flanagan obchodzi się "piórem", ponieważ każdy jego czytelnik mógł sam przekonać się o jego umiejętnościach i niezwykłej dbałości o każdy szczegół.

Głównym bohaterem powieści jest Hal Mikkelson, który co ciekawe jest pół aralueńczykiem. To sprawiło, że nie jest tak duży i potężny ja jego rówieśnicy. Ta cecha bardzo pasowała do Hala i jego charakteru. Dzięki temu trochę się wyróżniał oraz na pewno zyskał moją sympatię. Jednak nie mogłabym, zapomnieć o członkach jego drużyny o nazwie "Czaple". Tworzyło ją wielu skrajnie różnych bohaterów. Każdego z nich polubiłam oraz duży plus należy się dla autora, za to, że nie pomijał żadnego z nich.

Zakończenie książki podobało mi się i z wielką chęcią przeczytam następną część. Choć czytelnik w pewnym stopniu mógł się spodziewać co się wydarzy, to i tak nie popsuło to efektu końcowego. Szkoda mi było trochę drużyny "Czapli", jednak ostatecznie cieszyłam się, że podjęli walkę i nie poddali się, mimo trudnych wydarzeń, które dopadły ich na samym końcu.

Tytuł: Drużyna. Wyrzutki
Autor: John Flanagan
Seria: Drużyna tom 1
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 440
Ocena: 9/10
Autorka recenzji: Alice

2 komentarze:

  1. Tyle słyszałam o tej książce, kiedy przeczytam wszystkie swoje zaległości może do niej zajrzę. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto :) Książka jest bardzo lekka i przyjemna.
    Pozdrawiam Alice

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.