Recenzja: "Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Złodziej Pioruna." Rick Riordan

Udostępnij ten post


"Co by było, gdyby olimpijscy bogowie żyli w XXI wieku? Co by było, gdyby nadal zakochiwali się w śmiertelnikach i śmiertelniczkach i mieli z nimi dzieci, z których mogliby wyrosnąć wielcy herosi - jak Tezeusz, Jazon czy Herakles? Jak to jest - być takim dzieckiem? To właśnie przydarzyło się dwunastoletniemu Percy'emu Jacksonowi, który zaraz po tym, jak dowiedział się prawdy, wyruszył w niezwykle niebezpieczną misję. Z pomocą satyra i córki Ateny Percy odbędzie podróż przez całe Stany Zjednoczone, żeby schwytać złodzieja, który ukradł przedwieczną "broń masowego rażenia" - należący do Zeusa piorun piorunów. Po drodze zmierzy się z zastępami mitologicznych potworów, których zadaniem jest go powstrzymać. A przede wszystkim będzie musiał stawić czoła ojcu, którego nigdy wcześniej nie spotkał, oraz przepowiedni, która ostrzegła go przed..." Źródło 


Chyba każdy kojarzy film o Percy'm Jacksonie, lecz nie każdy wie, że była to ekranizacja książki Rick'a Riordana. Muszę się przed Wami przyznać, że oglądnęłam film, zanim przeczytałam książkę. Na moje usprawiedliwienie Złodziej Pioruna różni się od swojej zekranizowanej wersji prawie wszystkim.

Autor pisze w sposób zabawny i ironiczny, co mi przypadło do gustu. Jest to narracja pierwszoosobowa, więc mamy pogląd na świat, przez pryzmat dwunastoletniego chłopca. Nie jest to złe, chociaż czasami robiło się zbyt dziecinnie. Jednak nie można powiedzieć, że bardzo zniszczyło to przyjemność czytania tej książki.

Akcja toczy się tradycyjnie w Stanach Zjednoczonych. Po tym jak dwunastolatek dowiaduje się o swoim nietuzinkowym pochodzeniu trafia do Obozu Herosów. A tam zaczyna się szkolić na prawdziwego bohatera. Po krótkim czasie dostaje bardzo niebezpieczną misję, odnalezienia Złodzieja Pioruna. Na swoją misję wyrusza wraz ze swoim przyjacielem Groverem i Annabeth, córką Ateny.

Pomysł na książkę był bardzo dobry. Zainspirowanie się mitologią jest czymś mało popularnym. W niewielu książkach możemy znaleźć ten motyw. Było może parę niedociągnięć, jednak nie przeszkadzało to w czytaniu,

W Złodzieju Pioruna było wiele zwrotów akcji i pełno potworów. Całą książkę porównywałam z filmem i mniej więcej wiedziałam, co będzie się działo, jednak to z czym się spotkałam przerosło moje oczekiwania. W filmie były trzy spotkania z potworami, a w książce niezliczona ilość. Co chwila coś psuło plany naszych bohaterów. Można powiedzieć, że była usatysfakcjonowana ilością akcji i starć z mitologicznymi stworami.


Bohaterowie byli dobrze wykreowani. Są jeszcze dziećmi, więc nie można od nich wymagać nie wiadomo czego. Najbardziej polubiłam Annabeth, która zawsze trzeźwo myślała i była bardzo dobrym strategiem, Gdyby nie ona Percy zapewne nie przetrwałby pierwszej godziny poza Obozem Herosów. Grover, czyli najlepszy przyjaciel Percy'ego był bardzo sympatyczny i często wywoływał u mnie uśmiech na twarzy. Nasz główny bohater, czyli Percy Jackson nie chwycił mnie za serce, jednak nie zirytował mnie.Był neutralny i mam nadzieje, że w kolejnych częściach będzie lepszy.

Zakończenie było świetne i pełne wydarzeń. Gdybym nie oglądnęła filmu byłabym odrobinę zaskoczona. Więc, jeśli jeszcze nie przeczytaliście tej książki to pohamujcie się z oglądnięciem filmu. Książka jest o niebo lepsza, chociaż może powinnam powiedzieć o Olimp lepsza.

Tytuł: Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Złodziej Pioruna
Autor: Rick Riordan
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy tom: 1
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 360
Ocena: 8/10
Autorka recenzji: Hayles

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz