Recenzja: "Król kruków" Maggie Stiefvater

Udostępnij ten post

"Pierwszy tom magicznej sagi.
Jedna dziewczyna i trzech chłopaków.
Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych.
Gansey, Adam i Ronan, trzej przyjaciele w elitarnej szkoły dla chłopców, obsesyjnie poszukują tajemniczych linii mocy legendarnego Króla Kruków - Glendowera.
Z ich powodu pozornie ciche i spokojne miasteczko staje się scenerią niezwykłych wydazeń.
Gdy razem z Blue trafią do magicznego lasu, gdzie czas płata figle, nic już nie będzie takie samo...
Przerażające tajemnice, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary, a to dopiero początek tej historii..."     źródło

To już kolejna książka autorstwa Maggie Stiefvater, którą z wielkim zaciekawieniem przeczytałam. W nowa, zupełnie odmienna historia oraz nietypowi bohaterowie sprawili, że mam same miłe wspomnienia związane z tą pozycją. Dlatego w tej recenzji postaram się zachęcić Was do przeczytania tej pozycji.

Na początku warto powiedzieć, że pomysł na opowieść jest bardzo oryginalny, mimo, że akcja toczy się w czasach współczesnych. Najlepszym przykładem jest to że, powieść toczy się wokół tajemniczej legendy o Królu Kruków - Glendowerze. Widać, że autorka powieści bardzo się postarała by stworzyć coś innego i niepowtarzalnego.

Wszyscy główni bohaterowie byli bardzo ciekawi. Każdy z nich miał dobrze zarysowany charakter i osobowość, przez co nie ma postaci, której bym nie lubiła. Dodatkowo narratorem nie jest stale ta sama osoba, dzięki czemu akcja w książce jest ciekawa oraz lepiej można poznać bohaterów, ich historię, styl życia i przeszłość oraz oczywiście wybrać swojego ulubionego.

Zakończenie książki bardzo mi się podobało. Pełne akcji i wielu niespodzianek, sprawiło, że z chęcią będę kontynuować tą serię. Mam nadzieję, że następny tom - "Złodzieje snów" będzie równie dobry, a nawet jeszcze lepszy.

Tytuł: Król kruków
Autor: Maggie Stiefvater
Seria: Król kruków tom 1
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 496
Ocena: 9/10
Autorka recenzji: Alice

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz