Recenzja: "Alicja i Lustro Zombi" Gena Showalter

Udostępnij ten post

źródło
„Zombi skradają się nocą.
Zapomnijcie o krwi i mózgach.
One pragną ludzkich dusz.
Niewiele mogą mi odebrać, skoro straciłam wszystko, co najcenniejsze: rodzinę i przyjaciół. Ale po kolejnym ataku zrozumiałam, że zawsze może być jeszcze gorzej. Nagle lustra wokół mnie ożyły, a ja zaczęłam słyszeć głosy umarłych. Mroczna siła popycha mnie ku złu, każe robić straszne rzeczy. Potrzebuje pomocy, by uciszyć ciemność, której pozwoliłam przemówić. Nie mogę się poddać…”źródło

Do tej pory w głowie mam pierwszą część z cyklu. Wywarła na mnie ogromne wrażenie, a gdy pojawia się druga część mamy obawy co do kontynuacji. I tym razem książka nie do końca spełniła moje oczekiwania. Niestety.

Autorka zmieniła swój styl pisania i w tym był chyba największy minus, bo starała się zbyt bardzo mówić jak nastolatka. Dla mnie używanie na siłę wszelkich takich zwrotów jest irytujące i męczące. I tak było do mniej więcej połowy książki. Po połowie jakby za dotykiem magicznej różdżki, autorka wróciła na stary tor pisania i potem powieść stała się o wiele lepsza. Opisy są na bardzo dobrym poziomie i nie można narzekać.

Akcja toczy się parę tygodni po wydarzeniach z poprzedniej części. Ali dochodzi do siebie, a Cole jest jej aniołem stróżem. Pewnego dnia panna Bell ma dość siedzenia w łóżku i idzie do siłowni swojego chłopaka. Tam spotyka nowe osoby - Veronicę i Gavina. Oczywiście są to bohaterzy, którzy okropnie namieszają chyba we wszystkich sferach życiowych. Głównym tematem tej części jest pewnego rodzaju choroba, na którą zapada Ali. Jest to dość paskudna choroba i też ona wiele napsuje.

Veronica jest łowczynią zombie i jednocześnie jedną z byłych Cole’a. Cały czas ma też nadzieje, że do niego wróci. Muszę przyznać, że moja imienniczka miała okropny charakter i czasami sprawiała wrażenie gotowej do uduszenia.

źródło
Gavin, też jest łowcą zombie i jest książkowym casanovą. Uważa, że każda dziewczyna go pragnie, włącznie z główną bohaterką. Jak już wcześniej mówiłam dużo rzeczy napsuje, dzięki swojej zdolności. Szczerze mówiąc za nim nie przepadałam, ale jestem gotowa zmienić swoje zdanie.

O zombie nie będę dużo opowiadać, ale muszę wspomnieć, że autorka spisuje się na medal, ponieważ wymyśliła te stwory w innym wymiarze. Potwory nie myślą o mózgach tylko o zjedzeniu twojej duszy, co przeraża jeszcze bardziej. No i nie każdy może je widzieć, przez co normalni ludzie są w ogromnym niebezpieczeństwie.

Zakończenie było ciekawe i zachęcające do przeczytania następnej części. Chyba ostatniej. 
Chciałabym dać tej książce wyższą ocenę, ale niestety nazywanie Ali, Ali-gtor, a Cole’a – King Cole, nie wpłynęło na polepszenie noty. Mimo wszystkich zastrzeżeń uważam tą książkę za godną uwagi i naprawdę warto ją przeczytać.

Tytuł: Alicja i Lustro Zombi
Autor: Gena Showalter
Seria: Kroniki białego Królika tom2
Wydawnictwo: Harlequin
Ilość stron:440
Ocena: 8/10

Autorka recenzji: Hayles

2 komentarze :

  1. Veronica jest strasznie irytującą postacią, a uważam, ze zamieszała nawet więcej niż Gavin!:)
    u mnie także recenzja:
    http://zapiskizgredka.blogspot.com/2016/03/alicja-i-lustro-zombi-by-pati.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wiem, na szczęście w trzecim tomie jest jej mniej i zrobiła się znośna. :)

      Usuń