Recenzja:"Drżenie" Maggie Stiefvater

Udostępnij ten post

„Zapada zmierzch, robi się coraz zimniej, chłopak staje się wilkiem, a ona…?
Kiedy zapada zmierzch i robi się coraz zimniej, niektórzy ludzie stają się wilkami. Grace odkrywa, że musi walczyć o wilkołaka Sama, którego pokochała. Zagrażają mu myśliwi i mróz, który może sprawić, że Sam nigdy nie odzyska ludzkiej postaci.”

Książka to romans z nutą grozy. Jest współczesną opowieścią o wilkołakach. Tak jak "Zmierzch opowiada nam o wampirach, tak "Drżenie wprowadza nas w niebezpieczny świat pół ludzi pół wilków.

Autorka ma bardzo dobry styl pisania. Utrzymuje czytelnika cały czas w napięciu. Opisy nie są za długie, przez co nie można się nudzić.

Na początku książki poznajemy główną bohaterkę - Grace. Wspomina ona chwilę kiedy po raz pierwszy miłą styczność z wilkami. Potem akcja dzieje się już, gdy ma 17 lat. Grace była ciekawą postacią. Lubiłam ją za to, że była silna i odważna. Jej ukochany - Sam też był interesującą postacią. Mimo to bardziej przypadła mi do gustu Grace. 

Zakończenie książki bardzo mi się podobało. Nie wiem kiedy zabiorę się za następną część tej trylogii pod tytułem "Niepokój", ponieważ mam wiele innych ciekawych książek na głowie. Jednak na pewno powrócę jeszcze do serii.



Tytuł: Drżenie
Autor: Maggie Stiefvater
Seria: Wilkołaki z Mercy Falls tom 1
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 455
Ocena: 9/10
Autorka recenzji: Alice

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz