Recenzja: "Starcie Królów" George R.R. Martin

Udostępnij ten post


"Żelazny Tron jednoczył Zachodnie Królestwa aż do śmierci króla Roberta. Wdowa jednak zdradziła królewskie ideały, bracia wszczęli wojnę, a Sansa została narzeczoną mordercy ojca, który teraz okrzyknął się królem. 
Zresztą w każdym z królestw, od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami. 
Pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź końca lata, jakie pamiętali żyjący ludzie. Najgroźniejszym wrogiem dla wszystkich bez wyjątku może okazać się nadciągająca zima..." Źródło 

Na początku muszę szczerze przyznać, że czytanie Starcia Królów przychodziło mi opornie. Nie do końca mogłam się wciągnąć i duża ilość stron tego nie ułatwiała. Jednak mimo wszystkich tych przeciwności byłam zachwycona drugą częścią Pieśni Lodu i Ognia. 

Znalezione obrazy dla zapytania george rr martin a clash of kingsJako wierna fanka serialu aktualnie czekam na siódmy sezon, a wydarzenia z poprzednich sezonów zlewają się w jedno. Dlatego Starcie Królów było miłym przypomnieniem tego, co się kiedyś działo i dlaczego tak się stało. Dobrze było też wreszcie kojarzyć postacie, ponieważ oglądając drugi sezon byłam trochę zagubiona.

Co mi bardzo przeszkadzało to trochę rozwlekłe opisy i akcja, która na początku toczyła się bardzo wolno. Dlatego też książka tak wolno mi szła. Dopiero później, kiedy wątki zaczęły się łączyć wydarzenia zaczęły być ciekawsze.  A już później nie mogłam oderwać się od książki.

Bohaterów było wielu, co może niektórym osobom przeszkadzać. Co chwile wymieniane były jakieś rody, imiona i przezwiska. Na szczęście wydawnictwo przyszło nam z pomocą i na końcu książki wypisało rody i ich członków. Jeśli, jednak chodzi o charaktery to były one niepowtarzalne i część z nich wywoływała natychmiastową miłość, ale też nienawiść.

Zakończenie było bardzo złożone i w sumie trwało przez wiele stron. Jednak emocje towarzyszące mu były niesamowite. Mimo, że wiedziałam, jak skończą się potyczki, czytałam z wypiekami na twarzy i nie mogłam się oderwać.

Tytuł: Starcie Królów
Autor: George R.R. Martin
Seria: Pieśń Lodu i Ognia tom:2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 1022
Ocena: 8/10
Autorka recenzji: Hayles


8 komentarzy :

  1. Kiedyś chciałabym tą serię przeczytać, ale jeszcze nie wiem kiedy :P Na liścieczytelniczej tyle pozycji, że nie wyrobię się z tym chyba do końca życia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za Ciebie kciuki :) Kiedyś na pewno ci się uda.
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  2. Fanką serialu jestem ogromną, jednak do tej pory jakoś nie zebrałam się, żeby sięgnąć po książki. Kiedyś na pewno to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial jest bardzo dobrze nakręcony i bardzo pokrywa się z książkami, dlatego je się dobrze czyta. :)
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  3. Nienawidzę gdy występuje wiele bohaterów w książce uhh. do serialu się zraziłam.

    http://weruczyta.blogspot.com/



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi za to serial się bardzo spodobał i jest w moim Top 3. :)
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń
  4. Kocham GOT <3 Zarówno książki jak i serial. Doczekamy się kiedyś "Wichrów Zimy?" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że kiedyś, ewentualnie uda nam się przeczytać "Wichry Zimy". Jednak musimy trochę poczekać. ;)
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń