środa, 9 listopada 2016

Recenzja: "Syn" Lois Lowry


"“Nazywali ją Wodną Claire”.
Kiedy morze wyrzuciło ją na brzeg, nikt nie wiedział, że pochodzi ze społeczności, w której nie istnieją kolory i uczucia. Że w wieku lat trzynastu stała się Naczyniem. Że jako czternastolatka nosiła Produkt. Że ukradziono go z jej ciała. Claire urodziła syna, ale nigdy nie dowiedziała się, co się z nim stało. Jak ma na imię? Czy w ogóle wciąż żyje?
Miała o nim zapomnieć, ale okazało się to niemożliwe. Teraz nie cofnie się przed niczym, by odnaleźć dziecko, nawet jeśli będzie to wymagało niewyobrażalnej ofiary.
"Syn" raz jeszcze przenosi czytelników do mrożącego krew w żyłach świata wielokrotnie nagradzanej powieści "Dawca", a także "Skrawków błękitu" i "Posłańca". W długo wyczekiwanym finale niesamowitej serii książek Lois Lowry ukazuje ostateczne starcie dobra ze złem."     źródło


Czwarta część serii Dawca jest już ostatnią. W związku z tym liczyłam na wielki finał. Niestety, choć książka nie była zła, to zabrakło mi takiego zakończenia z rozmachem. Coś ogólnie nie do końca wyszło, a szkoda bo bardzo obiecująco się zapowiadała.

Główną bohaterką jest Klara. Była taką prostą, sympatyczną postacią, bez żadnej większej nadzwyczajności. Lubiłam ją, ale jakoś nie przywiązałam się do niej. Postacią, która bardziej mnie  interesowała był Einar, którego szybko polubiłam oraz Alys, która często wywoływała uśmiech na mojej twarzy.

Akcja w książce raz toczyła się ciekawiej, a raz mniej. Chwilami chętnie ją czytałam, a później już miałam dość. To co mi się najbardziej spodobało, to powrót do świata przedstawionego w "Dawcy". Jednak był on też nie taki jak myślałam. Autorka przedstawiła życie Klary tak, że w tle pojawiał się Jonasz i jakieś chwile z jego życia zanim uciekł. Spodziewałam się, że będzie pokazane jak społeczeństwo zareagowało na ucieczkę Jonasza i jak po tym fakcie funkcjonuje.

Zakończenie książki było dosyć nieoczekiwane. Po prostu w pewnym momencie czytam, przewracam stronę i patrzę, a tam nic już nie ma. Trochę mi zabrakło takiego ładnego końca, ponieważ liczyłam na to, że może Lois Lowry powróci jeszcze do postaci Einar'a, którego bardzo polubiłam. "Syn" ze wszystkich czterech tomów był najsłabszy, a szkoda bo powinien właśnie być z resztą na równi, jak nie wyżej. Mimo to polecam rozpoczęcie tej krótkiej serii, szczególnie dla pierwszej i drugiej części - "Dawcy" i "Skrawków błękitu", które były najlepsze.

Tytuł: Syn
Autor: Lois Lowry
Seria: Dawca tom 4
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 392
Ocena: 7.5/10
Autorka recenzji: Alice

4 komentarze:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej serii, ale brzmi dosyć ciekawie, nawet jeśli ostatnia część nie była najlepszą. Może kiedyś uda mi się zapoznać z tymi książkami :)
    Pozdrawiam,
    bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część była naprawdę dobra, dlatego polecam przeczytać :)
      Pozdrawiam, Alice

      Usuń
  2. Powiem szczerze, że wcześniej czytałam u Was recenzję Dawcy - prawdopodobnie to Twoja recenzja, ale nie pamiętam już xD
    Wiem jednak, że bardzo mnie zachęciła. Poleciałam wtedy do biblioteki i wyszłam z niej z naręczem książek - głównie właśnie z Dawcą.
    Zapomniałam jednak o nim całkowicie, bo miesiąc minął za szybko i nie zdążyłam przeczytać wszystkiego z biblioteki. Teraz jednak, mam ochotę to przeczytać. Szkoda, że ostatni tom nie trzyma tak dobrego poziomu jak pozostałe części, ale i tak sięgnę :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że udało mi się zachęcić Cię do przeczytania Dawcy :) Mimo, że ostatnia część nie była taka jak oczekiwałam, to i tak warto zabrać się za tą serię.
      Pozdrawiam, Alice

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.