Recenzja: "Czy wspomniałem, że cię potrzebuje?" Estelle Maskame

Udostępnij ten post


"Od pamiętnych wakacji w Santa Monica upłynęły już dwa lata. Eden i Tyler nie widzieli się przez ten czas, dla dobra rodziny próbując zapomnieć o uczuciu, jakie się między nimi zrodziło. Gdy jednak spotykają się w Nowym Jorku, by spędzić tam wspólnie kolejne lato, nie potrafią udawać. Oddaleni od przyjaciół i rodziców, sami wśród niezliczonych atrakcji Wielkiego Jabłka, zaczynając rozumieć, że ich miłość wykracza poza zwykły wakacyjny flirt. 
Teraz czas na zmierzenie się z rzeczywistością i kilka ważnych postawień. Jak zareaguje na nie rodzina? Czy związek Eden i Tylera przetrwa katastrofalne skutki ich decyzji?" Źródło



Romanse mają to do siebie, że są dość przewidywalne. Zazwyczaj jesteśmy w stanie przewidzieć całą akcję do końca książki. Dlatego też rzadko sięgam po ten gatunek, jednak jest parę wyjątków, które z wielką chęcią i zapałem czytam. I takim wyjątkiem jest trylogia Dimily.

Znalezione obrazy dla zapytania did i mention i need youPo pierwszej części byłam szczerze zauroczona i wiedziałam w głębi duszy, że kupię i drugi, i trzeci tom bez zająknięcia. Niestety po przeczytaniu Czy wspomniałem, że cię potrzebuje? nie jestem już taka pewna. W tej części stało się coś, co zepsuło tą książkę. A mianowicie zachowanie Eden. Sama akcja w sobie nie była zachwycająca, jednak wciągała i sprawiała mi wiele zabawy.

Wspomniałam o zachowaniu Eden. Mimo, że bohaterka ma już skończone osiemnaście lat, zachowywała się, jakby miała z jakieś dwanaście lub trzynaście. Czasem była irracjonalna i podejmowała nieprzemyślane i czasem niezrozumiałe dla mnie decyzje. Inni bohaterowie za to przypadli mi do gustu i bardzo ich polubiłam i żałuję, że było ich tak mało.

Akcja była bardzo romantyczna i słodka. Nie zabrakło także gorzkich momentów, ale przeważała w tej książce sielanka. Będąc szczera, że gdyby Eden pomyślała to ominęłaby najnieprzyjemniejszą sytuację w całej książce, która zepsuła mi całą powieść. Samo tempo było dobre i szybko płynęło. Nie nudziłam się przy tej książce i wciągnęłam się w nią niesamowicie.

Zakończenie przyprawiło mnie o szewską pasję i nie mogłam pojąć, dlaczego autorka tak postąpiła. Do tej pory nie pojmuje tego co się stało. Mam nadzieję, że przy następnym tomie Eden i jej decyzje poprawią się i będę mogła z przyjemnością czytać ostatnią część serii Dimily.

Tytuł: Czy wspomniałem, że cię potrzebuje?
Autor: Estelle Maskame
Seria: Dimily tom:2
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 360
Ocena: 7/10
Autorka recenzji: Hayles

2 komentarze :

  1. Ta okładka bardzo przypomina okładki wszystkich książek Gayle Forman i najpierw myślałam, że to kolejna jej powieść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jak na to patrzę to rzeczywiście bardzo podobne :) Niestety nie wiem jak bardzo te książki różnią się treścią, bo jeszcze nie czytałam nic twórczości Gayle Forman.
      Pozdrawiam, Hayles

      Usuń