czwartek, 12 maja 2016

Recenzja:" Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Bitwa w labiryncie" Rick Riordan


"Percy Jackson nie spodziewa się niczego dobrego po dniu otwartym w nowej szkole. Ale kiedy pojawia się jego tajemnicza znajoma śmiertelniczka oraz demoniczne cheerleaderki, sytuacja staje się po prostu dramatyczna. Czas ucieka, a wojna między Olimpijczykami a straszliwym królem tytanów Kronosem zbliża się nieuchronnie. Zagrożony Obóz Herosów z każdą minutą coraz mniej przypomina bezpieczną przystań, ponieważ armia Kronosa szykuje się do ataku na jego dotąd niedostępne granice. Żeby powstrzymać inwazję, Percy i jego przyjaciele muszą wyruszyć na wyprawę przez Labirynt - ogromną podziemną krainę, gdzie za każdym zakrętem czają się potwory i zdumiewające niespodzianki." Źródło 


Zakończenie serii zbliża się wielkimi krokami, a przed nami Bitwa w Labiryncie, która, jak dotąd, była najlepszą książką z serii. Sprawia, że niekiedy pochmurne, deszczowe dni, zmieniają się w pełne słońca, gorące letnie dni.

Po dość zaskakującej Klątwie Tytana, z wielką chęcią chciałam przeczytać Bitwę w Labiryncie. Może nie chciałam, potrzebowałam. Tak bardzo chciałam przeczytać kontynuację, że do biblioteki wbiegłam na minutę przed zamknięciem, jednak uradowana wracałam do domu, gotowa do wrócenia do świata herosów.

Kronos rośnie w siłę, inni pomniejsi bogowie chcą się buntować, a ostateczna walka jest już nie do odwołania. Percy Jackson wraz z przyjaciółmi musi zagłębić się w korytarze labiryntu Dedala, który jest rozległy na całe Stany Zjednoczone. Idą tam w jednym celu. Muszą znaleźć nić Ariadny, przed Kronosem, by ten nie dotarł do Obozu Herosów i nie zaatakował.

W tej części bliżej poznajemy tajemniczą Rachel, którą Percy po raz pierwszy spotkał w Klątwie Tytana. Wreszcie się dowiemy, dlaczego rudowłosa dziewczyna może widzieć potwory, a Mgła na nią nie działa. Niestety nie będziemy mieli okazji spotkać się jeszcze raz Thalią, którą bardzo polubiłam. To w sumie była jedna z niewielu rzeczy, która mi się nie podobała.


Akcja, bo ona jest w książce najważniejsza. Tu było jej mnóstwo, samo szukanie nici Ariadny było interesujące, jednak poboczne wątki sprawiły, że zapomniałam o Bożym świecie. Bardzo dobrym zabiegiem było po raz kolejny odtworzenie jednego z mitów. Tu była to stajnia Augiasza, która była znana ze swojego nieporządku. Ważną osobą był również Nico, czyli syn Hadesa. W poprzedniej części znienawidził Percy'ego, jednak pewne sytuację wystawią go na wielką próbę.

Zakończenie mi się bardzo podobało i narobiło mi ochotę na ostatnią część z serii. Było pełne zawirowań oraz zwrotów akcji. Naszych bohaterów czeka jeszcze wiele przygód, które z wielką chęcią przeczytam i już robi mi się smutno na samą myśl o zakończeniu tej serii.

Tytuł: Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Bitwa w Labiryncie
Autor: Rick Riordan
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy tom: 4
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 364
Ocena: 9/10
Autorka recenzji: Hayles

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.