czwartek, 14 kwietnia 2016

Recenzja: "Niezłomni" C.J. Daugherty


"Nathaniel zdobywa przewagę.
Uczniowie Akademii Cimmeria podupadają na duchu. Udręczona Allie martwi się nie tylko o szkołę, ale także o los Cartera. Wie jednak, że musi odnaleźć w sobie siły do walki, dlatego namawia Isabelle do wznowienia treningów w Nocnej Szkole. Uważa, że tylko wtedy uczniowie nie utracą wiary w zwycięstwo. 
Czy Nathaniela można pokonać? Jak wiele będą gotowi poświęcić bohaterowie i jakie tajemnice jeszcze skrywają?" Źródło 


Po ostatni tom sięgałam z wielką chęcią, mając nadzieje na pełne emocji zakończenie. Niestety nie było tak dobrze, jak się spodziewałam, bo dostałam powtórkę z rozrywki ze Zbuntowanych. Żadnych wielkich emocji, tylko jedno wydarzenie wokół którego, kręciła się cała akcja książki.

Do tej pory pamiętam, jak zaczęłam czytać serię Wybrani. Miałam wobec niej wielkie nadzieje, ponieważ ku mojemu zaskoczeniu nie było żadnych paranormalnych zjawisk, ani bezsensownej plątaniny wydarzeń. Ale niestety im dalej w las, tym więcej drzew. Tu niestety nie było ciekawego i mrocznego lasu, tylko jedno na wpół uschnięte drzewo wśród "malowniczej" żółtej trawy.

Mam wielki żal do autorki, ponieważ zniszczyła jedną z lepszych serii. Niestety zamiast wielkich zwrotów akcji, pościgów i pokręconego świata polityki, dostaliśmy płaczliwą dziewczynkę, zranionego chłopca i zaginionego chłopca... Tego trzeciego prawie w ogóle nie było, co działało na korzyść książki, bo nie wiem jak bym z nim wytrzymała.

Cytując opis książki: "Udręczona Allie (...)", właśnie taka była przez całą książkę. Ja doskonale potrafiłam ją zrozumieć, wyznała wreszcie miłość Carterowi, a on został porwany, jednak głodzenie się i przemęczanie nie pomoże go znaleźć. Sprawę też pogorszył Sylvian, który wrócił od swojego rannego ojca i nic nie wiedział o skoku w bok Allie. Dlatego drugim najważniejszym wydarzeniem Niezłomnych, było zerwanie z Sylvianem.

Jednak w tej tragedii były plusy. Sama fabuła była dobra, nawet bardzo dobra. Gdyby ją dopracować oraz wyrzucić udręczoną Allie, ta książka mogłaby mieć o wiele wyższą ocenę. Na moją pochwałę zasługują wszyscy bohaterzy drugoplanowi, którzy mnie po prostu zauroczyli i szczerze mówiąc Zoe byłaby świetną towarzyszką. A wydarzenia w terenie były w pełni dopieszczone.

Zakończenie było niezbyt emocjonujące, lecz dobrze podsumowało całą serię. Jestem usatysfakcjonowana zakończeniem, ale nie będę błagać o więcej części. Jest dobrze, że jest pięć części, chociaż ta seria była cudowna do trzeciej. Nie żałuję, że przeczytałam tą serię, jednak wątpię, czy do niej powrócę.

Tytuł: Niezłomni
Autor: C.J. Daugherty
Seria: Wybrani tom 5
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 400
Ocena: 6.5/10
Autorka recenzji: Hayles

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.