Recenzja: "Fangirl" Rainbow Rowell

Udostępnij ten post

"Wren i Cath to siostry bliźniaczki "podobne" do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która... ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo, że tak różne dziewczyny są nierozłączne.
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college'u, ich drogi się rozchodzą - Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Leviego (czy on kiedyś zrozumie co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania(która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty)."

Premiera "Fangirl" była jedną z bardziej oczekiwanych w 2015 roku. Jednak z braku wolnego czasu dopiero dziś pojawia się jej recenzja na blogu. Jednak to dobrze. Teraz gdy już mamy 2016 rok można go zacząć od przeczytania właśnie tej pozycji.

Autorka książki Rainbow Rowell pisze bardzo łatwym i lekkim językiem. Prostota i nieskomplikowanie sprawiało, że bardzo szybko się mijała strona za stroną. Dodatkowo bardzo podobało mi się to, że po każdym rozdziale był fragment jednej z książek Gemmy T Leslie o czarodzieju Simonie Snowie lub fanfiku o bohaterach tej serii. Zdecydowanie bardziej polubiłam fanfiction, które moim zdaniem było niesamowite. Całe czas czekałam tylko na nie.



Główną bohaterką w powieści jest Cather, w skrócie Cath. To wokół niej działa się główna akcja i za nią podążało się w książce. Lubiłam ją, gdyż był ciekawą postacią. Jednak nie od samego początku przypadła mi do gustu. Już po pierwszych stronach drażniła mnie jej nieśmiałość, która przekraczała wszelkie granice. To normalne, że jest się zamkniętym w sobie, mało otwartym na nowe znajomości, ale bez przesady. Cath pobiła wszystkie rekordy. Na szczęście potem było lepiej.

Podczas czytania najtrudniej mi było przyzwyczaić się, że wszystko w książce dzieje się w czasach współczesnych. Przez to długo się zastanawiałam czy może wydarzyć się coś ciekawego. Nie zawiodłam się. "Fangirl" miała swoje spokojne tempo akcji z różnymi niespodziankami po drodze. Dodatkowo postacie o odmiennych charakterach sprawiały, że nie można było się nudzić.

Zakończenie książki podobało mi się. Nie było idealne, gdyż czegoś mi zabrakło oraz niestety jedno nieznane zdarzenie nie zostało ostatecznie opisane. Mimo to gorąco zachęcam wszystkich tych, którzy nie czytali tej pozycji do zabrania się za nią w te, długo wyczekiwane, śnieżne dni.



Tytuł: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 456
Ocena: 9/10

Autorka recenzji: Alice

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz