Recenzja: "Grim. Pieczęć ognia" Gesa Schwartz

Udostępnij ten post

"Paryż, czasy współczesne. Grim jest gargulcem, jednym ze strażników, których zadaniem jest ukrywanie przed ludźmi istnienia istot z innego świata. Z całą mocą nie znosi swojego nowego (dwieście lat to niezbyt wiele dla kamiennej rzeźby) miejsca pracy - zalewanej deszczem fasady budynku. Ale robota jest robotą i Grim, choć najchętniej zostawiłby Francję daleko za sobą, twardo stoi na straży Kodeksu, pilnując, by drobne utarczki demonów i wampirów nie wywlekły na światło dzienne tajemnic ich egzystencji. Pewnego dnia Grim spotyka jednak Mię, córkę nielekko psychicznego malarza-samobójcy. Mia obdarzona jest pewnym szczególnym darem - widzi to, czego nie widzą inni. Gdy w ręce tych dwojga wpada dziwny, pokryty tajemniczym pismem pergamin, staje się jasne, że czasy pokoju między mieszkańcami tego i innego świata właśnie dobiegły końca..."

Wspaniała, ponadczasowa opowieść, w której głównym bohaterem jest gargulec zwany Grimem, ostatnim czasem zabrała mnie w magiczną podróż przez swój świat. Wciągająca, pełna przygód i napięć powieść, od której naprawdę trudno mi było się oderwać. Mogłabym długo wychwalać tę książkę, gdyż jest po prostu ona w typie jaki najbardziej lubię, ale czas przejść do konkretnej oceny.

Autorka  pisze prostym i zrozumiałym językiem. Również jej opisy w powieści są praktycznie idealne. Jest ich wyważona ilość. Nie są ani za długie, ani za krótkie. Pobudzają wyobraźnię czytelnika i wciągają go w akcję i miejsca przedstawione w książce. To pokazało też, że wszystko w powieści zostało przemyślane od początku do samego końca.

Jak już na samym początku wspomniałam głównym bohaterem jest kamienna rzeźba - gargulec. Uważam, że za to już należy się autorce ogromny plus, ponieważ nie trudno napisać powieść o wampirach, czarodziejach czy wilkołakach. Cięższym zadaniem jest stworzyć oryginalną postać, o której dotąd nie ukazywały się książki (przynajmniej ja nie słyszałam o innej powieści, w której główny bohater to gargulec). Ogólnie sam Grim jest postacią o bardzo ciekawym charakterze. Od razu wzbudził we mnie ogromną sympatię.

Ważne było też to, że czytając nie można było się nudzić. Dużo ciekawej akcji i zaskakujących momentów dawało mile spędzone chwile i poczucie, że nie zmarnowało się czasu.
Również zakończenie powieści bardzo podobało mi się. Spełniło moje oczekiwania i bynajmniej ja, nie mam się do czego przyczepić.
Myślę, że ta książka na długo pozostanie w mojej pamięci.


Tytuł: Grim. Pieczęć ognia
Autor: Gesa Schwartz
Seria: Grim tom 1
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 632
Ocena: 10/10

Autorka recenzji: Alice

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz