środa, 21 stycznia 2015

Recenzja:"Mechaniczny Książe" Cassandra Clare

Uwaga Spoilery!!!
źródło
„W magicznym podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne schronienie u Nocnych Łowców. Jednakże bezpieczeństwo okazuje się nietrwałe, kiedy grupa podstępnych członków Clave zaczyna spiskować, żeby odsunąć jej protektorkę Charlotte od kierowania Instytutem. Gdyby Charlotte straciła stanowisko, Tessa znalazłaby się na ulicy… jako łatwa zdobycz dla Mistrza, który chce wykorzystać jej moc do własnych celów.
Z pomocą przystojnego i autodestrukcyjnego Willa oraz zakochanego w niej Jema, Tessa odkrywa, że wojna Mistrza z Nocnymi Łowcami wynika z osobistych pobudek. Mistrz obwinia ich o dawną tragedię, która zniszczyła mu życie. Żeby poznać tajemnice przeszłości , cała trójka odbywa podróże do mglistego Yorkshire, do rezydencji, w której kryją się nieopisane okropieństwa, do londyńskich slumsów i zaczarowanej sali balowej, gdzie Tessa odkrywa, że prawda o jej pochodzeniu jest bardziej złowieszcza, niż przypuszczała. Kiedy troje przyjaciół spotyka mechanicznego demona, który przekazuje Willowi ostrzeżenie, uświadamiają sobie, że Mistrz wie o każdym ich kroku… i że ktoś ich zdradził.
Tessa uświadamia sobie, że jej serce bije coraz mocniej dla Jema, choć nadal dręczy ją tęsknota za Willem, mimo jego mrocznych nastrojów. Coś jednak zmienia się w Willu, kruszeje mur, który wokół siebie zbudował. Czy odnalezienie Mistrza uwolni Willa od sekretów i da Tessie odpowiedzi na pytania, kim jest i dlaczego się urodziła?
Kiedy poszukiwania Mistrza i prawdy narażają przyjaciół na niebezpieczeństwo, Tessa odkrywa, że połączenie miłości i kłamstw może zdeprawować nawet najczystsze serce.” źródło

Druga część trylogii Diabelskie Maszyny, nie była najlepsza. Pamiętam, że po pierwszej części byłam zachwycona. Minął rok i miałam nadzieje, że kolejna książka Cassandry Clare będzie niesamowita. Niestety zawiodłam się. Czasami akcja się zbyt przedłużała się i nic się nie działo, a Tessa mnie irytowała.

Akcja zaczyna się po wydarzeniach z Mechanicznego Anioła.  Wszyscy są zdezorientowani i chcą dowiedzieć się, gdzie jest Mistrz. Do tego Benedykt Lightwood, stara się dowieść, że Charlotte nie nadaje się do prowadzenia Instytutu. Konsul jest zmuszony dać Tessie i jej przyjaciołom czas na odnalezienie Mortmain’a. Rozpoczynają się poszukiwania, które są niemożliwe. Prowadzi do bohaterów do najciemniejszych miejsc i stawia ich w trudnych sytuacjach.
źródło

Każdy z głównych postaci miał swój wątek. Wątek Willa był najciekawszy i najbardziej mroczny. Pokazywał też chłopaka z tej drugiej milszej i bardziej wrażliwszej strony. Tessa nadal szuka, kim tak naprawdę jest. Nie jest ona Przyziemną, ani całkowicie Podziemną. Pojawił się też trop, który wydaje się niemożliwy. Jem za to nadal zmaga się ze swoją chorobą. Jest to bardzo smutne, ponieważ jest on jedną z najbardziej pogodnych postaci jakie można poznać.

Bliżej w tej części poznajemy synów Benedykta, Giedona i Gabriela. Z wyglądu są bardzo podobni, jednak ich charaktery są różne. Giedon jest milszy i bardziej przyjazny do mieszkańców londyńskiego Instytutu. Gabriel jest ślepo wpatrzony w poglądy ojca, przez co jest oschły i wrogi.

Zakończenie było zdumiewające, ale bez żadnych „ochów” i „achów”.  Jak a początku recenzji powiedziałam, książka mnie trochę zawiodła, jednak bardzo przyjemnie się czytało. Ta część robi dużego smaka na ostatnią część trylogii. I zapewniam, że recenzja będzie szybciej niż za rok.

Tytuł: Mechaniczny Książe
Autor: Cassandra Clare
Seria: Diabelskie maszyny tom 2
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 464
Ocena: 7/10

Autorka recenzji: Hayles

1 komentarz:

  1. Nie czytałam serii, ale raczej nie jest ona dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.