sobota, 21 czerwca 2014

Recenzja: "Cisza" Becca Fitzpatrick


„TYLKO MIŁOŚĆ DAJE MOC, BY ZAWRÓCIĆ ŚCIEŻKI PRZEZNACZENIA
Nora budzi się w zupełnie obcym świecie.
Nie potrafi sobie przypomnieć wydarzeń z kilku ostatnich miesięcy. Jedynym pomostem łączącym ja z przeszłością jest powracające wspomnienie czarnych, magnetycznych oczu…
Czy odzyska pamięć? Czy odnajdzie ukochanego? Czas nagli, gdyż Nora i Patch będą musieli podjąć desperacką walkę z siłami zła. Zła, które może zrujnować ich wspólną przyszłość – na zawsze.”


Przedostatni tom bestsellerowej sagi za mną. Nie była to porywająca książka, ale też nie najgorsza. W sumie nawet dobrze się bawiłam. Trzeci tom różnił się od poprzednich i przez to nie przypadł mi do gustu. Akcja nie działa się szybko i zwinnie jak w poprzednich częściach tylko jakoś tak ociężale. Autorka nie spisała się na medal, jednak akcja coraz mocniej rozkręcała się z każdym rozdziałem.

Pamiętam jak od pierwszej części podobał mi się język ,którym pisze autorka. Był w jakiś sposób magiczny i niezwykle wciągający. Tu się to niesamowicie pogorszyło, zabrakło pewnego rodzaju magii i akcji. Wszystko było w spowolnionym tempie, możliwe że od tego się wzięła nazwa książki.

Książka rozpoczyna się na cmentarzu i jest rozmowa pomiędzy paroma osobami oraz Patchem. Patch chce odbić Norę, ale nie wie gdzie jest dziewczyna. Boi się o nią i stara się dojść do jakiegoś układu. Po prologu, w pierwszym rozdziale nasza Nora budzi się z całkowitą pustką w głowie i jest przerażona. Nie wie co robi na cmentarzu przy grobie ojca i do tego cała brudna. Podejmuje ucieczkę i gdy spotyka się z mamą ta ją uświadamia, że jest już koniec wakacji i ona sama zaginęła na ponad dwa miesiące. Zaczyna się jej najgorszy okres, ponieważ wszyscy się ją wypytują czy coś pamięta, ale w głowie ma pustkę oprócz tego, że przypomina sobie czerń czyichś oczu. I wzbudzają u niej podekscytowanie. Przez resztę książki dziewczyna szuka odpowiedzi i właściciela pięknych oczu.
W tej części niestety nie było jakoś specjalnie nowych bohaterów. Pojawiła się Dabria, która została nam już przedstawiona w Crescendo. Nie przepadam za tą bohaterką, ale przez to, że nora jest narratorem i od razu nas do niej zniechęca. Dabria nie wnosi dużo do książki, ale możliwe, że pojawi się w ostatnim tomie serii.

źródło
Po raz drugi Marcie Millar jest jedną z ważniejszych osób w książce. Z tego się bardzo cieszę, ponieważ ona wprowadza dużo zamieszania i jest zabawna. Mimo, że jest zła to ma w sobie coś takiego co w niej lubię. Zazwyczaj te złe postacie są najlepsze. Tu się to zdecydowanie sprawdza.
Zawsze lubiłam w tej serii najlepszą przyjaciółkę nory, Vee, ale niestety tym razem była bardzo irytująca. Nie była już taka śmieszna, spontaniczna i nie uśmiechałam się kiedy pojawiała się. Szkoda, ponieważ była jedną z najlepszych postaci w książce.

Sama Nora była nieznośna i podejmowała same straszne decyzje. Osobiście wszystko zrobiłabym na odwrót, ale niestety Nora to Nora.

Koniec książki był bardzo fajny, ale nie specjalnie zaskakujący. Gdyby Nora włączył mózg to by się wszystko lepiej skończyło. Mam nadzieje, że ostatnia część serii będzie bija resztę na łopatki, ale teraz nie będę jej czytać. Mam wiele innych, ciekawszych pozycji do przeczytania.

Tytuł: Cisza
Autor: Becca Fitzpatrick
Seria: Szeptem tom3
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 396
Ocena: 6/10

Autorka recenzji: Hayles

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.