Recenzja: "Złodzieje snów" Maggie Stiefvater

Udostępnij ten post

"Jeśli moglibyście kraść przedmioty ze swoich snów, co byście zabrali? Ronan Lynch ma sekret. Sekret, który ukrywa przed innymi, a czasem nawet przed samym sobą. Ronan potrafi kraść przedmioty ze snów. Nie jest jedyną osobą, która ich pragnie.
Ronan wciąż głębiej zapada się w swoich snach, które stają się coraz bardziej realne i coraz mocniej wkraczają w jego życie na jawie. Teraz, gdy przebudziła się linia mocy dookoła Cabeswater, nic już nie będzie takie samo.
Tymczasem pewien Szary Mężczyzna szuka artefaktu, który pozwoliłby kraść przedmioty ze snów, i przypuszcza, że Ronan go ma.
Czy czwórka przyjaciół - Ronan, Gansey, Blue i Adam - poradzi sobie z tym, co szykuje dla nich los, i czy wkońcu uda im się znaleźć legendarnego Króla Kruków - Glendowera?"


Druga część niesamowitej serii "Król kruków" już za mną. Bardzo przyjemnie mi się czytało tą pozycję i z wielką chęcią będę kontynuować ten cykl. Następny tom "Wiedźma z lustra" jest na początku mojej listy powieści do obowiązkowego przeczytania.

Akcja rozpoczyna się ciekawie i tajemniczo. Ogólnie praktycznie wszystko mi się podobało oraz ciężko jest dostrzec jakiekolwiek minusy. Były ze dwie rzeczy, które bym dodała lub zmieniła, ale o ty później. To na co zwróciłam uwagę i byłam szczególnie zachwycona, to sposób w jaki ta pozycja się rozpoczęła oraz jak zakończyła. Mało autorów zwraca uwagę na to by początek i koniec był równie dobry oraz łączył się. Maggie Stiefvater jako jedna z nielicznych zadbała by "Złodzieje snów" byli dopracowani w każdym szczególe.

Mimo to, w książce brakowało mi trochę elementów o, dotąd nieodnalezionym, królu kruków - Glendowerze. Pierwsza część znacznie obfitowała w wydarzenia i historie o nim, a tym tomie było tego o wiele mniej. Jednak w zamian za to więcej czasu poświęcono jednemu z moich ulubionych bohaterów - Ronanie. Został uchylony rąbek tajemnicy o jego przeszłości, co bardzo mnie ucieszyło oraz było więcej rozdziałów z jego perspektywy. Z kolei ze wszystkich bohaterów, coraz bardziej spadała moja sympatia do Adama. Z naprawdę ciekawej postaci spadł do trudnej do, potocznie mówiąc, ogarnięcia. Raz był w miarę dobry, a potem zachowywał się niezrozumiale.

Zakończenie powieści bardzo mi się podobało. Niespodziewane wydarzenia i zapierające dech w piersiach chwile często towarzyszyły mi podczas tej lektury. Dodatkowo nie można było się nudzić, gdyż pojawiła się nowa postać - Szary mężczyzna, który urozmaicał akcję oraz stanowił niezwykłą zagadkę. Mam nadzieję, że to była wyjątkowa część serii "Król kruków nie tylko dla mnie.

Tytuł: Złodzieje snów
Autor: Maggie Stiefvater
Seria: Król kruków tom 2
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 479
Ocena: 9.5/10
Autorka recenzji: Alice

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz