Recenzja: "Gitara krok po kroku" Nick Freeth

Udostępnij ten post

„Z tą książką zaczniesz grać od razu, nie potrzebujesz żadnego muzycznego przygotowania. Jest znakomitym podręcznikiem do podstaw gry na najpopularniejszym instrumencie na świecie. Napisana dla początkujących w każdym wieku, zawiera cenne wskazówki dotyczące kupna instrumentu, wyboru wzmacniacza i innych niezbędnych akcesoriów. Prezentuje też proste, zilustrowane fotografiami, instrukcje wprowadzające w tajniki gry i w sztukę czytania tabulatury. Nowo zdobywane umiejętności mogą być od razu wykorzystywane podczas grania znanych piosenek. Autor Nick Freeth, muzyk i historyk gitary, oddaje do rąk młodych gitarzystów niezwykły klucz, dzięki któremu będą mogli otworzyć się na świat dźwięków.”

Od zawsze chciałam grać na gitarze, pewnie jak duża ilość z was. Instrument mam od ponad roku i umiałam do tej pory tylko grać początek z Harrego Pottera, ponieważ nie potrzebowałam chwytów. Niestety przed interent nauka niezbyt wychodziła, ponieważ wszyscy gitarzyści inaczej uczyli, a moje zapiski po tygodniu nie miały sensu. Niestety. Zostałam tylko przy graniu Harrego. Dopiero ostatnio dostałam książkę i dostałam niesamowita szansę nauczenia się poprawnej gry na instrumencie.

Książka jest podzielona na siedem rozdziałów. Każdy z nich daje świetne wskazówki do gry i kupna dodatków, jak i samego instrumentu. Jeżeli ma się już kupioną gitarę dowiadujemy się jak należy wybijać rytmy i stroić instrument. Tekst jest prosto napisany i łatwo odczytać jak mamy dany akord zagrać. Pomagają w tym, też zdjęcia. Fotografie są bardzo czytelne i pokazują wszystko dokładnie. W książce możemy znaleźć narysowane chwyty gitarowe.

I to koniec mojej recenzji. Uważam, że książka jest świetnie napisana i zrobiona. Mi pomogła już bardzo dużo i granie na gitarze sprawia mi coraz więcej przyjemności. Mam nadzieje, że nie smucicie się, że recenzja jest tak krótka.

Tytuł: Gitara krok po kroku
Autor: Nick Freeth
Wydawnictwo: Olesiejuk
Ilość stron: 96
Ocena: 10/10
Autorka recenzji: Hayles


Ps. A już niedługo recenzja „Zagubionego Symbolu”

6 komentarzy :

  1. [SPAM] Gubisz się w gronie blogowych opowiadań? Szukasz czegoś wartego przeczytania? A może sam/a szukasz nowych czytelników? Jeśli tak, to „Sowi Przylądek” jest stworzony dla Ciebie. Rozbudowane kategorie opowiadań zapewnią Ci dobre miejsce w katalogu opowiadań.
    Pozdrawiam, Insane [sowi-przyladek.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  2. This study was different from fausses montres omegapast research which has shown water consumption Replica Orologi Rolexto be an effective part of a weight loss program only when water takes the place of caloric beverages. While drinking water has wonderful health benefits, Repliche Orologi Rolex it didn’t seem that weight loss was one of them.

    OdpowiedzUsuń
  3. I segnatempo più prestigiosi nascono da una magia unica e replica breitling inimitabile, che una semplice imitazione formale non potrà mai avere. Anche la qualità della costruzione non sarà mai replica orologi la stessa. Senza contare il know-how, l’apporto umano, la poesia, la storia, la padronanza tecnica, il fascino senza tempo di una vicenda aziendale rolex falsi che è anche cultura, bellezza, tradizione, in una miscela di fattori materiali e immateriali che può prendere forma repliche orologi solo in un determinato contesto: la maison detentrice del marchio.

    OdpowiedzUsuń
  4. Elipse de Oro ovalada, se basa en la teoría clásica del matemático replicas de relojes griego diseño de Fibonacci está hecho, esta proporción había clásicos de diseño y arte arquitectónicas logros de innumerables obras maestras. Este reloj es a Replicas Hublot la vez audaz diseño, y es compatible con el elegante calma. Su diseño icónico durante mucho tiempo ha sido reconocido como el mundo y crear una replicas rolex explorer vanguardia de la tendencia, hasta hoy, sigue siendo uno de los estilos de relojes más reconocibles del mundo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Many of the most prominent people in the Formula 1 wear a Richard Mille. swiss replica watches Not because the brand sponsors them, but because the way Richard Mille constructs his fake watches is so similar to how they build a Formula 1 race car. The RM 004 Spilt Seconds Chronograph is a perfect example of this.

    OdpowiedzUsuń